Widziałam kwitnienie maylee - niestety u mnie przemarzł, kwiatków nie ma, ale odbija, przezornie ukorzeniłam sobie kolejną gałązkę i z niej tez już wypuszcza. Jak nie w tym to w przyszłym roku muszę go tylko teraz oczyścić z suchych patyków.
Poza tym masz ogród pełen kolorów, a przykuł mój wzrok ten kolorek na dole - fiolecik/niebieski - czy to miniaturowy rh ? pamiętasz nazwę... szukam czegoś w fioletach pokroju właśnie małych azalii.. czy nad nim rośnie pontyjska?
Dzisiejsze fotki - kończą się tulipany :
Zaczynają orliki:
I przede wszystkim spektakl peoniowy się zaczął
Zaczęła różowa a tuż za nią amarantowa....okrywanie przed mrozami dało efekt
Monia te czosnki podobają mi się dopiero od momentu jak wychyliły główki z liści. Same liście nie były bardzo reprezentatywne. Mam jeszcze jedne i te od początku bardzo lubię
Chosta stoi w tym miejscu już drugi okrągły rok, niczym jej nie okrywam.
W tym roku miałam zadołowane w warzywniku donice z hortensjami, żyją wszystkie
Tak, zdecydowanie kopytnik, choć runianki nie usunęłam stamtąd jeszcze. Kolor runiaki zlewa się z liścmi parocji. Dlatego zmieniam.
Hmm orlika wcięły nornice zapewne. Ja co rusz ratuję orliki, bo są bez korzeni.
Warzywnik mnie też rzuca na kolana. Ale z innego powodu chyba niż Ciebie
Dumaj, kiedy chcesz go zobaczyć w realu.
Czeka mnie zrobienie lewej strony warzywniaka. Muszę zedrzeć darń, przekopać, wyrównać i wysiać trawę.