Tu widać róźnicę ten po prawej ligustr żyje i ma się świetnie a ten po lewej zdechł. Po środku jest wyjście na zewnátrz na ulicę....
Powinien już tak wyglądać jak ten pod domem albo jak ten za siatką u sąsiadów....
Może wyjdzie z tego niwaki. Informacja dla Bogusia: ta sosenka już była taka ciut pokraczna, jedyne zabiegi jakie przeszła to wycinka gałązek, skubanie igieł i skracanie świeczek. Wydaje mi się, że trzeba jeszcze wyciąć część gałęzi i dalej zagęszczać chmurki. Ile na takim poziomym konarze powinno zostać chmurek, by dobrze to wyglądało? I co trzeba robić, by te chmurki były płaskie?
Oj szkoda, taka piękna różyczka.
Moje okrywowe lovely fairy też ucierpiały tej zimy, potem podczas zimy w kwietniu. Niektóre mimo zielonych pędów nie mają jeszcze liści.
Powojniki wszystkie(11 sztuk mam) mi przetrwały i też czekam na kwiatki u nich
Prawa strona różanki nadal kolorowa i busz się robi od orlików.
Padły małpy?
Ja swoim dałam mleka się napić z mydłem potasowym i wodą.
Zmiana kolorów nastąpiła u mnie na różance.
Teraz jest tak po lewej stronie studni