Niby bez kancików można się obyć (kiedyś ich nie robiłam) Teraz niestety mi ich brakuje, ale czasu na nie nie mam. Zaczął się u nas okres komunii.
Poza tym okrutnie u nas zimno, a ja nie lubię marznąć.
Witam Magdę. Zapraszam do podglądania.
Nadrabiam zaległości.
Moje majówkowe prace.
Tawuły zakupione i wsadzone.
To pomarańczowe to kora, na razie ściółkuję czym się da.
Teren podniesiony i obsadzony roślinami z innych części ogrodu.
Ściółka spod bardzo starego świerka, pomysł M. Nawet mi wszystko przywiózł.
Byliśmy w niedzielę w pszczyńskim ogrodzie przy zamku. Kiku już przekwitły, magnolki kończą, rodusie dopiero na starcie. Ale pochodzić tam zawsze warto