Znowu pada

po wczorajszym słonecznym dniu dziś znowu mokro na szczęście tak sobie tylko delikatni mży. A ja mam mieszana uczucia, bo z jednej strony po moich wczorajszych ogrodowych wyczynach to ten deszczyk fajny jest a z drugiej nie pozwala dalej kopać.
Wczoraj definitywnie pożegnałam się z wrzosami

trochę z ciężkim sercem je wykopywałam bo nie które coś tam gdzieś tam na zielono puszczały ale generalnie wyglądały na suche. Podjęłam męską decyzję i ciach a eM, żebym się przypadkiem nie rozmyśliła i nie upchnęła ich gdzieś w koncie szybko spalił.
I tak mam nową starą rabatę nową bo prze reorganizowaną a starą bo wsadziłam to co tam na niej rosło
Było tak