Konieczki, tawułki kupowałam jako nadwyżki z cudzego ogrodu pod nazwą bordowa, różowa i biała.Po 3 sztuki z każdego koloru. Już rok po wsadzeniu pięknie kwitły, mimo że rosły na patelni (nic nie dawało cienia). Na zdjęciu jest ich 9.
2014 rok
W zeszłym roku kwitły mizernie i jeszcze w trakcie kwitnienia (widziałam kolor) wykopałam je. Mają zamiast korzeni coś w rodzaju bardzo twardego drewna. Dzieliłam je piłą.
2016
Wychodzi mi, że co 3-4 lata trzeba je dzielić. To żelazne rośliny. Jeśli Ci nie podpasuje coś z ich rozmiarem, to łatwo przeniesiesz w inne miejsce. Po posadzeniu moje były większe niż przewidują normy. Bardzo mnie zaskoczyły.U mnie rosną w towarzystwie parzydeł, funkii, choin kanadyjskich, paproci, rodków.