Kasya gadałam o tym z panią w szkółce, radziła żeby raczej nie na mocnym słońcu bo tam możesz nie dojść z podlewaniem a tu chodzi o to wilgotne miejsce, więc posadziłam w dwóch różnych miejscach takich gdzie aż tak nie praży
wiesz co często dokładnie o tym haśle dyskutuję z moją swatową z Dorotą która ma inne podejście do ogrodu niż ja i wszystko by chciała mieć na tip top
a ja uważam że jak się nie ma ogrodnika na etacie i ma całkiem spory ogród jak ona
to trzeba zaakceptować że wszystko nie będzie zrobione, zresztą w ogrodzie tak nie ma żeby był koniec...hmm
Wiesz co z tym spokojem to chyba jakoś nie tak - dobry kamuflaż zrobiłam
jest prawie połowa maja , jeszcze 1,5 miesiąca i już będzie dnia ubywało....no a ja nie mam jeszcze ogrodu ogarniętego - no ale ale
usprawiedliwienie jest - wiele zmian na prawie każdej rabacie - już tyle zrobiłam nawet nie bacząc na pogodę bo wolę zimno niż upał do roboty tyle że rośliny nie rosną a do tego jagodnik który traktuję w tym roku jakoś mniej poważnie jak na razie
a dziś 2 godziny latałam i otulałam bo jak jeszcze by mi maj zabrał kwitnienie - to się i tak okaże
tylko z wysoka tak wyglada front to jeden z najstarszych elementów. Jeszcze nie tak dawno bylo Tak
I skarpa z irga
u nas już solidnym mróz był tej nocy ale rośliny chyba sie orzyzwyczajaja bo nawet pomidory jeszcze w doniczkach zostawiłam bo zapomniałam i nic im nie było
Po wczorajszym przymrozku ucierpiał mi jedynie powojnik Kacper - był na siatce i na pierwszej linii wiatru.
To co jeszcze zostało z kwiatów judaszowca.
U mnie teraz 1 stopień. Jak wieczorem owijałam włókniną nowo wysadzone hortensje bukietówki to było zimno jak w zimie.
Dziś doprawiłam sobie zatoki - ból niesamowity i katar cieknie - nie wiem jak zasnę
Ganiając dziś po ogródku zrobiłam zdjęcie kolejnych tulipanów, które rozkwitają pomimo zimna - to te, które kupiłam na wagę - czerwono-żółte:
Kasiu witaj w klubie
Ja nie wiem w co ręce wsadzić, ale dzisiaj po ponad dwóch miesiącach biegania, załatwiania a potem kopania ponad 80mb wykopu mam wodę
To historyczna chwila, bo już zapomniałam jak to jest odkręcić kran i się umyć
Działka zaczyna być taka powiedzmy... widokowa
Ale budowa tam coraz odleglejsza
Ja dzisiaj w pracy zmokłam jak kura. Raz lało, potem sypało.
Już nie pamiętam takiego maja.
Masakra!
To fajnie - ja też wiele się na O dowiedziałam i nadal dowiaduję
dzisiaj colą pryskałam mszyce ciekawa jestem jak będzie co prawda one już za bardzo się rozpanoszyły na trzmielinie
ale bawi mnie - piwo na ślimaki,cola na mszyce - coś jeszcze?
Bardzo lubię lilie i paradoksalnie najbardziej w tej fazie
Anda praca wre i wre - nazbierało się wiele frontów - taki chyba rok - ja się cieszę i muszę być cieeeerpliwa i do pogody i do moich sił i czasu innych.
Tulipany jak się chce mieć długo trzeba by posadzić też późne albo w mniej słonecznym miejscu. Liliokształtne, papuzie i niektóre pełne są póżniejsze.
U mnie zwykle o tej porze też kończyło się tulipanowo a w tym roku trwa i trwa i to choć cieszy
tu na zachodniej rabacie pojawiły się nowe różowe a tam jeszcze te małe są jakieś inne
a na rabacie jak ją nazywam niebieska już wykluwają się Elegant Lady - niestety tam często stoi woda ups
a!!! muszę Ci coś przekazać bo doczytałam czym się zajmujesz - otóż nawiązałam kontakt - no za dużo powiedziane - z Panem Łukaszem Rojewskim - Prezesem Polskiego Towarzystwa Różanego
Tawuła kwitnie, ale chyba jej nie chcę
Poza tym już mam zero stopni na termometrze. Przykryłam róże i co się dało.. zobaczymy.
Trzmielina rzuciła się na płot, jak szalona się pnie!
Buksy posadzone, ale nadal nie wiem co dać pomiędzy, więc jest jak jest..
Grusze drobnoowocowe ładnie kwitną, na razie liście ładne i nie widać rdzy. Pryskam na przemian HT, OW, a ostatnio Sylit.
Ostatnio jakoś stoję w miejscu. Patrzę się na to miejsce z buksami i takie niedokończone wkurza mnie i muszę coś postanowić hmm
Dosadzę róż, pomiędzy buksy trawki. Chciałabym jakaś rzekę kwiatów zrobić pomiędzy buksami a różami i nad tym się zastanawiam...co tam dać.
Może szałwia?