Normalnie lubisz szerokie kadry a u mnie teraz trening z kadrowania - wszelkie fronty robót rozwalone.
Trawnik jeszcze nie koszony - czekam na ciepły, słoneczny dzień bez wariackiego wiatru .
Serduszka żółta nie rozrasta się szybko.
Białą dosadziłam do brunery - ciekawa jestem czy to miejsce się jej spodoba.
Narzekać nie wolno - pewnie mi się wyrwało.
Trochę boli mnie serce o róże a trochę o wrzosy, wrzośce, pierisa, kiścienie nawet azalia japońska żółta nie zakwitnie.
Mahonie wymarzły to mnie nie dziwi ale nawet wymarzły kwiaty i nie ma w tym roku kwietniowego ogrodu zalanego ich zapachem.
Tyle na raz strat nie pamiętam a do tego ten zimny kwiecień.
Dzięki za instrukcję do wrzosów
to jest super rada
Wrzosy takie stare można zakopać głębiej , rozłożyć stare gałązki szerzej i przysypać ziemią, ukorzenią się i będą młode sadzonki
z hostami u mnie jest rożnie - jedne są już a inne mają kły - mam ich sporo
żółta
moja ulubiona hosta stiletto
niebieska
ta jest piękna więc leży i czeka na dalszy podział - na szczęście są bardzo cierpliwe
Bardzo dziękuję za zaproszenie - to bardzo miłe. Pewnie kiedyś skorzystam.
W czasie wypadu na lilaki nie bo już wiem, że program koleżanki przygotowały mega mega wielki.
W Wojsławicach to ja będę szukać i lilaków i ławeczki .
Wrzosy mogą się jeszcze zabrać. Też tak miałam w ub roku myślałam, że po nich a one ładnie jeszcze zakwitły - moje już dość stare były - do odmłodzenia na pewno.
A jeśli chodzi o dzielenie i mnożenie to uwielbiam - zajmuje mi to sporo czasu niestety i wysiłku ale to jest wspaniałe - mam dzięki temu sporo podzielonych liliowców, bodziszków, rozchodników, host,przywrotników - ostatnio przygarniam siewki - pozbierałam trochę siewek ciemierników - na razie w doniczkach
rozchodniki białe akurat ratowałam przed wyginięciem
nawet mały kawałek żal było wywalić
pierwiosnki stale dzielę i chcę ich więcej i więcej
Tegoroczna wystawa tulipanów w łódzkim ogrodzie botanicznym bardzo mi przypadła do gustu. Rozmach, układ kolorów i odmian oraz ta szalona ilość 65 tysięcy robi wrażenie. Z resztą popatrzcie sami....
Jolu, magnolie u mnie już wszystkie przekwitły. Zostało może po jednym kwiatku. Ale to pewnie zależy od odmiany, są też te późniejsze, może Twoja też z tych.
Tulipki już zaczęły dawno, ale strasznie opornie im to idzie przez aktualny stan rzeczy pogodowych. A moze to i dobrze? - w zeszłym roku nawet zdjęć za wiele nie zrobiłam, a już przekwitły.
Natomiast daleko u mnie do "wypieszczenia" - notoryczny ostatnio brak czasu, bo jak nie pada, to jestem na wyjeździe. Mniszek, babka, pokrzywy, nawłoć i co tam jeszcze panoszą się na rabatach
Zawsze możesz jeszcze wysiać i to nawet dużo albo zajedź do mnie
Co kupiłam czy czego nie kupiłam
Kupiłam to czego "potrzebowałam " /nic nie potrzebuję /czyli wielkiego sadźca, kokorycz, rutewkę a przy okazji...no zachcianki też zwykłości kocimiętkę prążkowaną
łubin - kurcze jakie cudne, ja kupiłam czerwony liście piękne
i barwinek bo kolor mnie zauroczył
Ewa masz rację, jak był szczeniakiem to kupiliśmy specjalny szampon, po którym zawsze szedł się wytarzać w ziemi.
Gruszeczko na Twojej białej suni bardziej widać błotko
Zoja przeuroczy i wnosi dużo radości.
Miłej nocki