No właśnie Olu, dużych drzew nie sposób okryć.
U mnie też Rohan oberwał i glediczja, bo akurat były w takim stadium, że dopiero co młode listki wypuściły.
Grujecznika mam małego to okrywam, ale mimo to czubki gałązek czarne.
Ogólnie jednak chyba ten mróz aż tak bardzo u mnie nie narozrabiał, bo większych strat nie widzę.
Przy wnikliwym obchodzie dziś odnotowałam, że róże Heidi Klum i Old Port mam już zapączkowane
Gosiu ale dlaczego, przecież nie dzieli nas aż taka odległość
U mnie właśnie wyszło słonko i jest wreszcie bez wiatru, zdążyłam już trochę poprzesadzać.
Życzę pięknej pogody
Basiu zrobiłam dziś przegląd rabat, nie ma dużo strat, jedynie pewnie siewek nie będę miała Zrezygnowałam z wysiewu werbeny patagońskiej bo co roku mi się odradzała i siewek miałam bez liku, mogłam sporo powydawać a w tym roku stare karpy wymarzły, poczekam na siewki
Padający deszcz nie pozwolił na koszenie trawy i takie kwiatki właśnie też mam, zaraz odę i je wyłuskam