Resztę pokażę jak zrobi się cieplej, u nas pada, wszystko teraz się zazieleniło,
a to dzisiejsze moje zakupy: zawciągi, miodunka, goździki i kosodrzewina
Basiu dzięki Hiacynty nadal pięknie kwitną pomimo dość obfitego deszczu Niektóre jeszcze w pąkach
Cebul hiacyntów nie wykopuję. Trzeba jedynie pamiętać aby ich liście usunąć dopiero po zaschnięciu
Dla odmiany dla Ciebie Basiu zostawiam szachownice cesarskie
powyżej to zdjęcie dzisiejsze
a te niżej to fotki z przed trzech dni - jeszcze mocno zwinięte pąki
Śmieszne te zielone czuprynki-irokezy
Witam wszystkich serdecznie, spotkanie udane,okolica przepiękne, domownicy przemili.
A teraz pokażę moje klamoty jakie przywieźliśmy, jeszcze nie wszystkie sfotografowane.
Paula, dokładnie przed chwilką pisałam o tym wszechobecnym błocie. U mnie podobnie jak i u Ciebie. A sałatę sadziłam z rozsady, no i skrzynie mam przykryte, to szybciej rośnie.
Z tą szklarnią to się teoretycznie wydawała taka prosta sprawa, a ciągnie się i ciągnie. Fundament, wykopywanie ziemi, nawożenie nowej, skręcanie całego tego rusztowania, mocowanie do fundamentu. No i wreszcie szybki. Też problem bo całe latają i na pewno się stabilnie na tej konstrukcji trzymać nie będą. Zwłaszcza przy tych wiatrach, co tu bywają. Wcale to nie jest takie hop-siup, jak się zapowiadało.
No ale koniec już widać Bardzo jestem ciekawa jak to u Moniki pójdzie Może sprawniej niż u mnie.