tulipany kupowałam na necie i jestem pewna, że nie zamawiałam tych czerwonych, a są. Nie pokazały się za to póki co te, które zamawiałam (oprócz białych), wrrrr
dobra wiadomość jest taka, że pigwowiec jednak żyje. Barwinek stanowczo musi stąd wylecieć, bo za bardzo go dusi.
moja cudowna, piękna grusza - staruszeczka wkrótce buchnie kwieciem
moja róża pnąca pod garażem, o której zawsze myślałam, że jest nieśmiertelna, postanowiła mnie wyprowadzić z błędu.
chyba umarzła
na szczęście odbija od korzenia. Żyje też zrobiony z niej odkład. Ciekawe kiedy się ukorzeni. Przysypałam go w październiku.