Wczoraj kupiłam takie bergenie. Nie przepadam za nimi ale te wydały mi sie delikatniejsze i ładniejsze od tych które mam wiec kupiłam, były trzy gatunki , wziełam dwa jedne maja drobne rózowe kwiatki a drugie burgund (cos w tym rodzaju) trzecie były wyblakły róz z białym , pewnie wielu by się podobaly ale mnie nie wiec nie kupiłam. Tylko ten burgund ma nazwe ale teraz nie wiem jaka bo stoi pod wiatą.
A tak już było pięknie.A tu znowu zimno i paskudnie.Szkoda,że tak wypadło na święta.
Człowiek mógłby odpocząć na dworze,A tu figa.Święta w domciu pod kominkiem
ale rośliny chcą ciepła Zimy już nie chcemy, co z roślinkami bybyło /
kulą się i rozkwitnąć w pełni nie mogą.Słońca chcą i ja też
Oj, życie,życie.
Teraz był u różnych lekarzy i okazało się ,że trzeba to operować zrobił się rzekomy staw .I już ma wyznaczony termin operacji na 8 maja.
Ja tylko chciałam spędzić tam na działce święta, odpocząć w naturze, posiedzieć na dworze, pospacerować. A tu pogoda do kitu.Spędzimy je w mieście.
W mieście też trawa większa, po świętach chyba na weekend będzie koszenie.
Działasz, tez działasz na działeczce, to dobrze.
Zimno ale rośliny pięknie się rozwijają