Na tej głównej rabacie mam jeszcze dziury, muszę coś tam dosadzić, hortensje strasznie marne w tym roku, część gałązek w ogóle nie ruszyła.
Pod ławeczkę i wzdłuż rabaty dosadziłam konwalnika. Rabata z heptacodium też wymaga liftingu, dosadziłam dwa kukliki o wdzięcznej nazwie Mango Lasi i fioletową drakiew.
Ja nadal w totalnym nieodczasie robota mnie pochłonęła na całego, a po pracy gonię ogon, żeby się ze wszystkim wyrobić. Zostawiam trochę zdjęć żeby zachować chronologię. Końcówka pierwszej połowy maja.
Taką sobie cudaczną paproć kupiłam
Na rabacie wkoncu efekt jaki chciałam Ziaja różne odmiany fioletowych kwiatów ciężko to sfotografować w całości , jeszcze muszę dokupić kocimiętkę za lawendy które wypadły o
Sylwia, piękne łany i piękne zdjęcia. Cudnie masz. Ja wiem, to moc pracy ale bardzo cieszy jak tak wszystko uda się zgrać i trafnie wkomponować. Taki naturalistyczny ogród masz. Jest pięknie.