No właśnie ucieka jak sobie pomyśle że coś mogłam w zeszłym roku posadzić to już by ładnie podrośnięte było .
Wiosna nas przećwiczyła i pokazała kto tu rządzi może za rok będzie łagodniej .
Dzięki Dziewczyny , początki są trudne ale muszę dać radę .
Muszę się pochwalić - mam sito do kompostu - eMuś mi zrobił, dopasowane do taczki żeby było wygodnie przesiewać . Tulipany, wielosił - szaleje i dzisiejsze zakupy .
Fakt, że zaległości ogrodowe olbrzymie więc nie wiadomo za co się najpierw brać
Wczoraj:
- wyplewiłam i przekopałam jagodnik. Chwaściory zwłaszcza w malinach czuję do dzisiaj w plecach i rękach - niestety jagodnik jest na końcu ogrodu od strony nieużytków sąsiada (chwasty kiedyś pokazywałam) więc wszystko się rozsiewa i u mnie
- przycięłam maliny (oj późno!) i podlałam gnojówką z pokrzyw
- doprowadziłam do porządku truskawki
- przekopałam pół warzywnika wyciągając kłącza mięty. Rozrosła mi się niczym chwast. Muszę ją jakoś ograniczyć - może wsadzę w donicę i zakopcuję
- przesiałam kompost (dobrze, że syn mi z tym pomógł, bo chyba bym dzisiaj kubka z kawą nie utrzymała )
Kompost wyjątkowo piękny, mięciutki - całe trzy worki .
Oj pochwalę się
No i mus kwiatkowo ... Hiacyntowo
Ależ cudnie ! Tylko tulipany świadczą o tym, że to jeszcze wiosna. Łódzka wiosna sporo w tyle. Na tym zdjęciu widać jak mocno brzozy zmężniały. Piękne som Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że różu w ogrodzie wiosną nigdy nie za wiele.
Polinko, nie będę oryginalna, Piękny i zadbany ogród Po raz pierwszy zostawiam dziś ślad w Twoim wątku, choć jestem tu częstym gościem.
Mam pytanie odnośnie cisów ze zdjęcia: jaka to odmiana, jak gęsto posadzona i jak często cięta. Hmmm w sumie to kilka pytań
Toszka skierowała mnie do Ciebie z pytaniem o trawy: szukam traw, wyższych i niskich, które nie kwitną u nas. Znasz takowe???
No... a teraz jeszcze spacerek przed snem w Twoim ogrodzie.
W wolnej chwili zapraszam do siebie, potrzebuję rad dobrych duszyczek.
Pozdrawiam i życzę dobrej nocki!
Mam trawne zasiana przez dewelopera na ziemi na garazu 30-40 cm. Pisze, ze to ziemia bo nie wiem co to do konca jest. Po wyrosnieciu trawy (to pierwsze miesiace) ziemia sie troche ustabilizowala, ale powiedzialbym ze byla dosc grzaska zwlaszcza po deszczu dosc blotnista. Chyba ziemia z budowy czyli piasek, glina itd. Po nadejsciu slonecznych dni lekko opadla i sie ustabilizowala. W plackowate miejsca posypalem ziemi ogrodowej z worka (przypruszylem zeby byly czarne) przegrabilem i dosialem i znowu przysypalem zeby przykryc ziemia ogrodowa. Podlalem. Teraz mysle o miejscach gdzie przydalaby sie wyrownanie i mam dylemat czy te miejsca przekopac i wywalic to co tam jest czyli paromiesieczna trawa i dosypac ziemi ogrodowej i dosiac trawe i przysypac czy moze na te trawe co ma pare mies. dosypac te 4 cm (zakrycie dolka 1x1m) ziemi i dosicac trawe znowu przysypujac z wierzchu ? Moze z dosiewaniem tez odczekac po ktorejs z tych operacji?
Moze trzeba jakies sznurki porozkladac na calym ogrodzie i wtedy rownac ? Jak to sie wogole robi dokladnie zeby poziom byl ok ?