Mieliśmy śnieg i lekki mróz. Nie była to klęska żywiołowa na szczęście. Tak sobie myślę, że trochę tego zimna zatrzymują krzewy zarówno w żywopłocie jak i te swobodnie rosnące. Romciu, o ile pamiętam, to nie sadziłaś żadnych wydumanych rarytasów. Nasze swojskie rośliny powinny poradzić sobie z kwietniową aurą. Będę się upierać przy stwierdzeniu, że ostatnie lata były anomalią pogodową w Polsce. Śnieg i przymrozki w kwietniu to raczej norma w naszym klimacie.
Marta, pod Twoim wpływem zakupiłam jesienią dwie barbule. Zimę przeżyły, ale sprawdzę jutro czy ostatnie dni im nie zaszkodziły.
Róże rosną. I te pnące i rugosa NN. Definitywnie wypadła tylko Iceberg.
W dobrej formie są różaneczniki.Najbardziej rachitycznie wygląda hortensja dębolistna. Obraz nędzy i rozpaczy. Ale żyje!
Do kwitnienia szykuje się kalina hordowina i watanabe.
W okolicach tarasu wyłoniły się siewki werbeny patagońskiej.
Ameli
Ale ja lubię ciąć te kule gorzej, że bukszpan lubi chorować ... i tu juz mam pietra zwlaszcza, że ostatnio zawiódł tyle osób na forum
W jeden dzień tnę
Ciemiernikami się zachwycam i ja bardzo mi pasuje ich miejscówka ...
Żwirek przy tarasie lepiej teraz wygląda, przy ściance wysypałam ale nie wyrównane do końca ... i tak patrzę na niego i patrzę i ... nie wiem czy dobrze zrobiłam?
No zobacz czy nie za bardzo rzuca sie w oczy taki jasny?
Ja też codziennie rano i wieczorem uskuteczniam taniec ze "szmatami" u siebie ale póki zapowiadają mróz to tak trzeba. Dziś u nas w lokalnych łódzkich wiadomościach zapowiedzieli do minus 7 (!!!)
A mamy już przecież tylko 10 dni do maja....Dziwna ta wiosna w tym roku....
Takie hałdy jeszcze leżą, tam gdzie spadły z dachu, z drugiej strony domu jeszcze leży na dachu i ziemi sporo
Moje cisy, przynajmniej część wykazuje wolę życia Chyba