Stare odmiany piwonii nawet mocno nie wisiały.. i znów tak samo wyglądają jak na foto.. te piwonie od Pani z ogrodu, jak jechałam z Przemyśla to się zatrzymałam po prośbie, że chcę takie mieć I poszłyśmy z Panią na wymianę
To samo ale tak fajnie skadrowane... aż się zastanawiałam gdzie to robione ..ha, ha, ha.. ale po trawach poznałam..
Mój rodek w połowie wygląda tak...kurcze nie wiem czy nie spisać go na straty....nie wiem czy pokazywałam ułudka wiosenna od zeszłego roku podwoiła objętość
Mam jeszcze dużo roboty, wiec nie odpowiadam każdemu.. mniej ciałkotu jak to mówi Justyna
Wrzucę kilka fotek od Łukasza.. wspomnienie wiosny... dziś i wczoraj nie wychodziłam do ogrodu.. po co się denerwować .. wystarczy mi widok z okna czarnych pąków magnolii Yellow..
Wiec jadę z fotami Lukiego.. to samo ale z innej perspektywy
Wystarczy mi innych zmartwień.. ale nie jest tak, że mi nie jest żal.. żal jak cholera.. czekam rok... i dooopa..... ale nie mam wpływu na to. Jakby coś padło z mojej winy i niedopatrzenia to wtedy jest złość.. ale na pogodę nie mam wpływu ..
Teraz cieszę się, że nie pada śnieg, że nie ma po minus 5...
Był Luki u mnie .. ale na chwilę.. w zeszłym tygodniu, chyba tydzień temu.. jak zwykle zrobił fajne fotki. Szkoda, że już było późno..