ULKA super że lawendy żyją.Ścinaj potem to będą fajne kopki. Kompost każdy jest cennym materiałem,może z mniejsza ilością azotu ,ale zawsze to coś.
Ja już mam kompost rozłożony po rabatach z trzeciej komory( dwuletni) a z drugiej ( czyli zeszłoroczny)poszedł wszystek na zasypanie bagienka. Została resztka na warzywniak i jeszcze napełniłam połówkę trzeciej komory .
Pełny sukces,ale kompostu starczyło tylko na trzy rabaty,reszta czeka w kolejce na drugi rok. Nie ma zresztą potrzeby już tak dużo dosypywać ,to tylko kwestia że jest i nie może się zmarnować .Guanem obdzielam i tak hojnie kogo mogę bo nie chcę żeby go było za dużo w składzie kompostu.
OLA
Rabatę w rzeczy samej będę w tym roku obserwować czy komozycyjnie się zgrają języczka Hessego ,języczka Przewalskiego ,taczownica ,rodgersje ...chyba trzy odmiany , hosty i tojeść kropkowana .
Piesa z fotki niestety już nie żyje. W pażdzierniku pożegnaliśmy się z nim .Jego miejsce zajęła już nowa panna .Mamy z nią na razie utrapienie,bo rządzić chce i długo mi schodzi ułożenie tego psa.Wariat okropny.
W piątek ja wzsadzałam liliowce na nowe miejsca a ona je wysadzała i w pysku rozniosła po ogrodzie.Masakra.Jednak pokochaliśmy ją bezgranicznie.