Zaokrąglona. Przekopana zgodnie z nauką Toszki (tyle, że mączkę bazaltową to nie mam pojęcia skąd się bierze w ilościach mniejszych niż silos...)
przymierzony buks:
i przycięty. Te po bokach to moje "samoróbki" (symulują mniejsze kulki):
Nie będę robiła doświadczeń. Nie mam talentu projektanta. Skopiuję, jeśli się uda, to co mi się podoba. Wybaczcie. Za bukszpanem małowato miejsca
jeśli nie zmieści się różowa hortensja bukietowa (vanille fraise) to może trzcinnik Karl Foerster i jeżówki, które już mam. Przed bukszpanem lawenda. Z tej strony domu będzie różowo, fioletowo i żółto.