Dzię pogoda znośna, nie pada więc dałam radę opryskać rodki i rozgrabić kopczyki z części róż. Rozrzuciłam nasionka trawy w miejscach gdzie była zupełnie wypalona przez mocz mojej smoczycy. Poobserwowałam faunę i florę, dojrzałam biedronki,

dżdżownice,

tłuste larwy zagrzebane w ziemi,

moc ślimaków i muchy

Roślinek z dnia na dzień przybywa.
Edenka ma już spore liściorki
Floks od Mirelli to już pokaźna kępka. Jak trafił tam irysek, nie wiem.
Tu ma swoją rodzinę a wepchnął się na krzywego...Wszędobylski orlik też.
Lubczyk też już jest.