Obok skromniutka śliwa wiśniowa Nigra zaczyna różowymi kwiatuszkami - moja ulobiona obok magnolki I cebulica
Pieris Flamingo trochę mu przemarzły pączki kwiatowe
I bardzo bladziudkie hiacynty biedronkowe
Miro ja też dzisiaj z bólem serca ale wyrzuciłam spore już krzaki wrzośców Wrzosy natomiast w rożnej kondycji. Muszę im się dokładnie przyjrzeć. Chyba już się wyleczę z wrzosowatych po tym tegorocznym pogromie (choć już tak nie raz mówiłam sobie...)
Dla Ciebie krokusiki
Haniu u nas wczoraj wieczorem zrobił się ziąb, a dziś znowu w miarę ciepło. Do południa babciowałam nowo narodzonej wnusi, bo mama musiała jechać do USC, mała nawet nie odczuła braku mamy, cały czas spała po powrocie do domu obiad i kończenie przycinania róż, przesadzałam w sobotę, wody w kranie nie ma mus to naprawić fotek też nie robiłam ale sasanka w pełnym kwitnieniu, dobrze, że tak na raty kwitną
niby zadecydowałam jesienią, że bez koralowy Sutherland Gold poprowadzę w formie drzewka, ale jak przychodzi co do czego to żal mi te boczne przyrosty pousuwać :/.
Sobota była bardzo pracowita. Wertykulacja trawnika zrobiona, cieszę się bo lubię jak jest tak czysto. Trawnik posypany nawozem teraz kanciki i czekać na efekty.
Trawy ruszyły i piwonia drzewiasta też, bałam się że zmarzła była nie okryta.
ma nawet dwa pąki.