U nas leje, to co wyschlo przez tydzien z nawiazka wody przybylo.
Ptaki sie zlatuja. Przyjechalismy na dzialke i jakis przedziwny swiergot. Wjezdzamy przez brame i nagle fru tysiace szpakow z mojego ogrodu pofrunelo. Polecialy na pobliska łąke.
Ostatnie zdjecie przed deszczem, laka zryta przez dziki, wyrytych dziuach stoi woda. Jutro pewnie bedzie wody rowno z trawnikiem.
Dario jesteś blisko to na pewno się powymieniamy.Ja też pierwszy raz siałam roślinki do donic.Łubiny mi wyszły i wyobraź sobie, że mają takie łubinowate liście, chodzę nad nimi i cmokam. Naszykuję do Ciebie to co będę miała, jakoś się umówimy, niech tylko cieplej się zrobi. Skorzystam z Twoich sadzonek na pewno, mamy jeszcze dużo miejsca.
Iwonko, trawnik robiła firma, ja nie dałabym rady, zresztą nie mieliśmy profesjonalnego sprzętu, robili obrzeża też. Na wiosnę teraz też mają przyjechać i zając się nim. My kosimy i podlewamy.
Dzisiaj kupiłam sobie białe stokroty cudne są.
Cały dzień spędziłam w pracy.
Pogoda fatalna...dzisiaj bez znaczenia. Padało mocno i zimno. Wieczorem nawet burza,gradobicie i grzmoty.
Jak wiosna powoli przychodzi, to dobrze samemu sobie jej trochę zafundować .
U mnie pogoda podobna - wieje zimnem. Zrezygnowałam dziś z prac ogrodowych, dzięki temu miałam popołudniową drzemkę. Bardzo przyjemne, a tak rzadko się zdarza
Haniu mój regalik wypożyczony od ema☺ nie kupowałam.
Podlałam dziś trawki Biohumusem zobaczymy czy przeżyją.
Haniu twoje rady są bezcenne☺Wysiałam nasiona od Ciebie Trawki Bronze 12.02 i nic nie wschodziły .Zrobiłam jak pisałaś
Od 2 tygodni stoją na grzejniku (pilnuję aby miały mokro)K proszę jak zaczęły kiełkować.
Śliczne . Jesienią też posadziłam iryski: swoje do ziemi, a dla bratowej w grudniu do doniczki. Bratowej zakwitły (zimowały na nieogrzewanym strychu, potem hartowane i wystawione na balkon), a moje w gruncie to 5-cio centymetrowe kikutki. A wydawało mi się, że sadzę w ciepłym i słonecznym miejscu, aby szybko zakwitły
O, to spora strata, Ewo! Piękna była, pewnie po przesadzeniu nie zadomowiła się dobrze i to ją zgubiło. Czytałam, ze ta odmiana dość wrażliwa na niskie temperatury, a zima była ostra. Szkoda...
Odrostów od korzeni się nie spodziewasz, może coś się wykluje?
Na fb przypomnieli mi, jak dwa lata temu 17 marca kwitły krokusy. Nie ma porównania!