gosika67Gosia pytałaś jeszcze o kalię, ja kupiłam białą i czarną kiedyś (ze dwa,trzy lata temu) na DOD w tamtym roku nie kwitły wcale, teraz posadziłam w doniczce głęboko tak jak zalecane jest i wypuściły sporo. Kupiłam tanio kwitnące pięknie po 10zł, kilka bulw w każdej doniczce. A ogólnie jedna sucha bulwa kosztuje 8-12zł.
Ale dziś było pięknie, słonecznie.
Gosia tak barwinek już kwitnie i to się ostro bierze, w ciągu dnia dużo więcej kwiatów się pootwierało niż tu co widać na zdjęciu z rana.
Pytałaś o kalinę zrobiłam dziś zdjęcia kaliny, to jest matka moich nowo pobranych sadzonek.
Ta kalina rośnie w cieniu, a nowe mam zamiar posadzić na słonecznym stanowisku i nie wiem jak to przeżyją.
Reniu te tuje się nie urwały, zaraz wstawię ciąg dalszy "przodka" On jeszcze nie jest dokończony, właśnie zaczynam przy nim grzebać
Ja nie lubie takich równiutkich tujek na całej dlugości Wcale nie chcialam tak się zasłaniać - lubię widok do przodu Ponieważ duje wzdłuż ulicy baaardzo, drzewka składało mi przy każdej okazji. Były Pisardi - musiałam przesadzić.
Jest więc kilka szmaragdów, przed nimi tulipanowiec, potem w tej niby przerwie jest świerk inversa, są pnące róże i powojniki, za świerkiem jest pęcherznica diabolo, potem tuja Europe Gold, za nią dereń elegantisima ale chyba wyleci przed nimi jodła koreańska, dalej przy ogrodzeniu kolene szmaragdy, przed którymi są cisy elegantisima .O wypełniaczach nie piszę, są trawy, stipa, żurawki, cebule.
Potem będzie mały smietnik (kostka i krawężniki jak widać są.
Potem jest brama techniczna i na końcu widać choiny kanadyjskie Uff
Od strony domu do ogrodzenia jest nierówny spadek, dlatego widać takie kamyki stanowiące ścieżkę i dzielące to miejsce na 2 części, inaczej trzeba by było murować murek oporowy. W wyższej części są niskie iglaki, białe róże, rozplenice.
Jak widać popracować to jeszcze baaaardzo trzeba. Przesadzanko będzie az milo
i jeszcze zdjęcie przy słoneczku zrobione ... posiedziałby przy kawce
a to zetne na jeżyki nie wiedziałam, jakoś nie pomyślałam, dzięki za cenne informacje przezimowały genialnie więc myślę, że nawet jeżyki im nie zaszkodzą
the beatles-ów ściałam mocno bo wyglądały po zimie bardzo kiepsko
Lubię mieć weekend wolny od prac domowych. Wewnętrzne przestrzenie porządkuję piątkowym świtem. Z racji napięcia czasowego mam taki obłęd w oku, że brakuje mi czasu na refleksyjne puszczanie dymka.
Rekompensuję to sobie po południu, na schodkach ganku lub tarasu. Ptaszki świergolą i wszystko jest na swoim miejscu. Człowiek i okoliczność.
Rok temu na wiosnę (pod wpływem Ogrodowiska )dostałam małpiego rozumu w kwestii róż. Mam nadzieję wrócić do wielbienia królowej po przemieleniu tych kolczastych badyli.
A w czerwcu...znów będę żałować, że nie ma ich więcej.
mimo wsadzania nosa w kwiat nic nie czuję, ale po ogrodzie w słonku zapach róży się rozchodzi
ten jasny kwiatuszek to ten sam z którym jako rozwinięty ją kupiłam, z miesiąc już go trzyma
liliowcowa też już cieszy
tylko cegła do poprawy:9