Danusiu, przywrotnika mam najnormalniejszego zwykłego Alchemilla mollis. To roślina całkowicie bezproblemowa. Po kwitnieniu ścinam, wypuszcza nowe ładne liście. Wcześnie wychodzi wiosną, już teraz ma malutkie listeczki.
TOP 5 host to nie taka łatwa sprawa, bo ja prawie wszystkie lubię. O ocenę też trudno, ponieważ oprócz dwóch podziadkowych host pozostałe mają najwyżej trzy lata. Teraz w czwartym roku powinny pokazywać swoje prawdziwe piękno.
Lubię Kiwi Full Monty - lekko niebieskawa, szybko przyrasta, tu w trzecim roku od malutkiej sadzonki:
Tu widać ją na wprost, na lewo z białym obrzeżem prawdopodobnie hosta Wild Brim (mamy ją po dziadku i przypuszczam, że to ta odmiana).
Streaptease - też szybko przyrasta, tu na zdjęciu ma trzeci rok a sadzona była malutka.
Magda70 - łokieć bolał i boli /choć już nie tak, jak w najgorszym stadium/. To kontuzja, która mimo rehabilitacji wraca jak bumerang, bo każda praca / nie tylko w ogrodzie/ nadwyręża to, co z mozołem organizm odbudował. Trzymam kciuki za Twoją walkę. Oby udało Ci się wyjść z tego całkowicie.
Basiu Kosimkowa - mam u siebie Hammeln i LadyU - obie radzą sobie bez problemów.
Wiuniu - na forum zaglądam, choć rzadko i... cicho. Ot... taki czas. Wiosna w ogrodzie powolutku się budzi, ale znacznie mniej nie to emocjonuje niż w poprzednich latach. I przyznam, że taki spokój bardziej mi odpowiada. Robię to, co muszę i wtedy, kiedy mogę. Nie planuję, nie rewolucjonizuję - po prostu żyję sobie w tym moim ogrodzie
Alex - cześć, Wariatko! Coś tam z ziemi wychodzi - ale powoli.
Mary - wiosna podobno przyszła dzisiaj Wolno się rozkręca, ale bardzo mi to odpowiada. Pozdrawiam!
Dzisiaj udało mi się przez godzinę popracować w ogrodzie.
Przycięłam dość dużą wierzbę, wycięłam ostatnie dwie rozplenice. Wysokie trawy już wszystkie ścięte.
Wyczesałam 12 traw brązowych. Nie znam nazwy.
No i trochę pograbałam jeszcze.
Jestem mega zadowolona
Miałam raptem 2 ciemierniki kupione w Lidlu w ubiegłym roku. Został tylko jeden.
Znacznie się rozrósł.
Ja dziś piszczałam z radości po powrocie z pracy. Wczoraj pąki, dziś część zakwitła. Prosto przy wejściu
Moje pierwsze iryski
Prawdą jest, ze nie potrzebują słońca. Nawet w pochmurny dzień są otwarte. Nie tak, jak krokusy
Jest , wreszcie dotarła - tak dziś fajnie już i ciepło było
Ja jak mix kupowałam to tak sobie myślałam, żeby dużo niebieskich i fioletowych było a żółtych jak najmniej a tu na złość , muszę na jesień dokupić innych.
Dzięki!
Chyba już przyciągnęły , tylko one dziwny ten kolor mają w środku intensywny a z zewnątrz to kremowy bardziej niż zółty a początkowo jak się rozwijały to myślałam że są białe . Beatko krokusiki musisz sobie koniecznie posadzić, to maleńkie cebulki to błyskawicznie się sadzi
Aniu u mnie dzisiaj pierwszy dzień, mam nadzieję że słoneczko będzie i jeszcze się tymi widokami nacieszę .
Dzięki!
Oczyściłam róże które sadziłam wiosną od strony sąsiadów , świetnie przetrwały zimę, Vilchenblau miało kilka pędów zmarzniętych a Flammentanz praktycznie bez uszkodzeń.
Mam nadzieję że dadzą popis, napracowałam się w zeszłym roku żeby je podwiązywać i trzymać z jednej strony siatki