Dzisiaj akcja - ogród.
- przycięłam wrzosy
- przycięłam hortensje bukietowe
- przycięłam różę Swany - pewnie za szybko, ale nawet jak szlag ją trafi to nie będę żałować. Nie mam na razie pomysłu co z nią zrobić, a na pewno nie zostanie na swoim miejscu
- pozbyłam się głoga. Danusia pisała, że prędzej czy później kto go posadzi, to wywala... no i miała rację.
- odsłoniłam magnolię i poprosiłam ją bardzo, żeby wiosną wypuściła listki (trzy poprzednie magnolie ukatrupiłam)
- posprzątałam rabaty z liści, choć zdawało mi się, że jesienią wszystko wyzbierałam
- wsadziłam stokrotki i białe bratki przed domem, nic takiego, a cieszy bardzo
Kupiłam jeszcze cebule irysów i wkopałam je do gruntu, ale czy one zakwitną w tym roku??
Zastanawiam się bardzo, dlaczego w jednym miejscu nie wzeszły mi tulipany, a w innym wszystkie.