Ten obraz odbieram bardziej w jego treści niż w formie. W realistycznej przestrzeni parku umieściłaś kościółek, który wygląda jak domek z piernika, jak z bajki Nawet jak lukrowany domek z piernika Możliwe, że w naturze kościółek nie miał tak jaskrawej barwy, ale z zielenią drzew dobrze harmonizuje. Do 'piernikowego' kościółka prowadzi realistyczna, zaakcentowana światłem ścieżka, niemal jak drogowskaz Zastanawiam się, na co chciałaś zwrócić uwagę, na piękno realistycznych drzew, czy na bardzo symboliczną w obrazie bryłę kościółka?
Wspaniale malujesz drzewa
Dzięki za tyle miłych wrażeń i możliwość obejrzenia Twoich plenerowych obrazów
Chcę się z Tobą podzielić tym jak je odebrałam a zainteresował mnie każdy z pokazanych
Zakole rzeki podoba mi się najbardziej. Z dużą wrażliwością oddałaś piękno tafli wody, odbicia drzew, ciekawa barwa, jaśniejsza od nieba, które wydaje się z pozoru mniej interesujące. Na horyzoncie jednak rozbłyska jaśniejszą chmurą i tam kieruje wzrok oglądającego. Pejzaż tchnie spokojem i subtelną grą świateł. Dobrze radzisz sobie z zielenią, drzewa namalowane lekko, szkicowo, z refleksami światła.
Może gdyby ostatnie drzewo na horyzoncie było namalowane w lekkim cieniu to bardziej działaby ta jasna chmura, przez kontrast? Ale też mogłoby to odebrać uwagę widza od pierwszego planu, gdzie tak wybornie namalowałaś odbicia w wodzie. Poza tym dobry warsztat malarski tu widać
Schody fajne . Trzeba boczki czymś fajnie obsadzić żeby się tak przelewało i zakryło trochę boki .
Hania gruszka ma na takich schodkach tojesc rozesłana.
Musisz poszukać w wyszukiwarce bo ja w tym słaba jestem .
Przy tych schodach widać że masz spore te skarpy .
Byłam dziś w szkółce a potem trochę popracowałam w ogrodzie .
Posadziłam nowe nabytki
Jeżówke z serii sunsekers
Jeżówka rasberry trufle
Rzutem na taśmę posadziłam w końcu 9 szt kocimiętek walkers low które nabyłam jakieś 6 tyg temu i się doczekały oraz pysznoglówke którą dostałam . Będę chciała ją rozmnożyć i pomieszać z piwoniami.
Potem ukopalam co nieco i uszykowałam paczuszkę dla koleżanki forumowej .
Dziś kupiłam jeszcze czosnki bylinowe . Nazwa uciekła i zapiszę jutro .
Jutro plan na dokończenie sadzenia z doniczek .
Mam jeszcze szałwię Purple rain. Z zeszłego roku szt 6 .
Natomiast zawilca margaretki I sadźce mam z darów naszej forumowej koleżanki Edytki.
Potem dalsze Tetrisy i podziały oraz plewienie .
Może jeszcze szałwię obetnę bo się kładą i mnie wkurzają .
Idę popatrzeć co u Was.
Powstała mi własna odmiana pomidorów.
Nasiona zbieram każdego roku z tych które lubię i w kolejnym roku wysiewam. Czyli zawsze najświeższe.
Choć mam bazę nasion z opisaną odmianą i rokiem.
Te ze zdjęcia są 2025 red pear. Wygląda jak roma ale jest wysoki i plenny jak red pear.
Na 10 sadzonek dwie są takie a reszta tradycyjna.
W ubiegłym roku miałam je obok siebie i jakieś owady zadziałały.
Co myślicie?
Zbiorę nasiona i posieję za rok.
Puściłam je na dwa pędy to mają po 8 zawiązanych kiści czyli 16 z krzaka.
Bawole serca na które runęła konstrukcja do mety dowiozły dwa koszyki pomidorów.
Część wywaliłam bezpośrednio po wichurze, część z zarazą.
Ładne w tym roku były w większości po pół kilo jeden.
To teraz na szybko po usunięciu kartonów z podłogi
Ściana w sypialni za łóżkiem:
Korytarz:
Wiatrołap:
Podłoga w wiatrołapie tak nadprogramowo w sumie wymieniona tylko na środku, bo była dziura w jednej z płytek a nie chcieliśmy rozbierać całej szafy itp.
Elu kochana, masz rację, Hania ma dar. Jej słowa o "ogrodowych bukietach w naturze" to czysta poezja. "Bo królowa w bukiecie musi mieć tło"... no powiedz, kto tak potrafi ująć zwykłą gipsówkę i marunę?
U mnie z tym bukietem na rabacie to różnie bywa, Elu. Czasem wychodzi przypadkiem, kiedy kwiaty same się dogadają między sobą. A czasem stoję z sekatorem i kombinuję: tu dalia, tu trochę trawy, tu gałązka powojnika... i wychodzi "zabawa", jak to Hania pięknie nazwała.
A Twoje porównanie, że "każda fota jest bukietem to najlepszy komplement jaki dostałam w tym sezonie. Dziękuję
I wiesz co? Nawet jeśli Twój ogród bukietu nie przypomina, to na pewno przypomina dom. Taki prawdziwy, żywy, z duszą. A to jest ważniejsze niż idealne grządki.
Cieszę się, że oddychasz twórczością razem z nami. Takich talentów różnych na Ogrodowisku jest dużo.
Wysyłam Ci bukiet wirtualnych roslin i odrobiny letniego jeszcze słońca.
Ściskam mocno