To już szósty rok mija odkąd zaczęłam tu swoją przygodę z ogrodnictwem. A to szklarenka, akurat pasuje do ostatniego artykułu na głównej stronie. Mam nadzieję, że będą tu niedługo roślinki, jeśli powschodzi to co posiałam.
Dla zainteresowanych zakupami róż bezposrednio na stronie Davida Austina - do 13.04.17 oferują 15% rabat na swoj róze (przy składaniu zamówienia trzeba wpisać kod oferty jak ponizej na drugim obrazku):
Witam wszystkich. Po kilku latach zajrzałam znów na Ogrodowisko.
Widzę, że zagląda tu coraz więcej osób. Ogrody starych bywalców pięknie rosną. Dzięki Ogrodowisku pokochałam ogrody i pracę w ogrodzie. zachwycił mnie "ogród nie tylko bukszpanowy" i stał się inspiracją, aby upiększyć otoczenie mojego domu. Chciałam zamieszkać w ogrodzie i tak się stało. Odważyłam się i ja założyć swój watek o moim pierwszym ogrodzie. Jest to otoczenie domu, o które sama dbam, w koszeniu trawnika pomaga mąż i syn.
Rośliny sadzone przeze mnie niektóre powypadały, tak jak niektóre cyprysiki Lawsona, które próbowałam ratować, czy jałowce Skyrocket. A niektóre dają sobie całkiem dobrze radę (bukszpany, ligustr, tuje smaragd ) i to bez specjalnej opieki. Na ogród nie zawsze mam czas, ale staram się zawsze coś zrobić chociaż godzinkę dziennie i to są dla mnie najmilsze chwile, choć jakby ktoś popatrzył z boku, toby się złapał za głowę - kobieta z taczką, grabiami, szpadlem - a co to może być za szczęście.
Ale wierzcie mi, że można być naprawdę szczęśliwą osobą posiadając ogród i pracując w nim. Nie wszystko się mi się udaje i brak funduszy, żeby urządzić ogród od a do z i tylko siedzieć i patrzeć. Ale myślę, że to bolączka wielu osób, które tu zaglądają.
Pozdrawiam wszystkich i zamieszczam zdjęcia z mojego ogrodu z września 2016r - miło popatrzeć na kwiaty z zeszłego roku gdy jeszcze niekolorowo w ogrodzie.
Ogłaszam wiosnę w swoim jeszcze jesiennym ogrodzie Dowody poniżej, czyli kwitnący (po raz pierwszy) oczar "Diane" i ciemiernik biały w bloku startowym!
Czekam na krokusy!
Mus zabrać się za porządki, ale albo praca, alb dzieci, albo leje
Kasiu zawitałam do twojego wątku w poszukiwaniu informacji o szkółce Przytok i.... wciągnął mnie twój ogród. A właściwie powinnam napisać Wasz. To wspaniałe, że dzielicie ta pasję z Grzesiem i dziećmi. Fajnie, że oni też udzielają się w wątku.
Piszesz, że jakieś" buczydło" jesteś. Ale powiem ci, że czytając twój wątek nie raz łzy w oczach się kręciły. Jesteście niesamowitymi ludźmi, z pasją, poczuciem humoru i ogromnym serduchem.
Grzesiu jesteś niesamowity- "oprócz typowych prac dla facetów "łopata, widły, taczka" dbamy o sad i warzywnik".. do tego pieczesz, gotujesz i książki piszesz.
Jestem pod mega wrażeniem.
Zapisałam sobie polecane brzoskwinie i nieznaną mi dotąd przyprawę (18 ziół Ojca Mateusza- nareszcie coś bez soli).
Ach... jeszcze Zara i Figo -cudaśki...mimo szkodzenia.. czasami...
Stworzyliście na glinie cudowny ogród, pełen wspaniałych roślin. Hortensje czy jeżówki, sad...altana, tarasik, ciurkadełko... poprostu bajka.
Kasiu wspomnieć należy też o znanych już na forum twoich zdolnościach artystycznych- bombki, wieńce ..... wspaniałe.
Cuuudny.
Mam nadzieję, że kiedyś pochodzę tak po swoim ogrodzie....
Że strzałkami u mnie słabo ale może na tym zdjęciu będzie lepiej widać.
Mowa o miejscu przy płocie, pomiędzy dupkiem a żywopłotem z cisa. Jest tam placyk niecały metr na metr. Moja teściowa mówi, że drzewo nie jest zbyt dobrym pomysłem, bo osłabiona to róże, które i tak nie mają tam łatwo.
Hej, odmian deserowych nie prowadzi się jako "drzewko winogronowe", jak to wyszło na razie u Ciebie tylko się przygina drugoroczną łozę, by stworzyć poziome stałe ramię na ok 1 m długości (6-8 pąków), z którego do góry z do tej pory uśpionych pąków mają urosnąć owocujace łozy. Robi się to przygięcie na wysokości do 60 cm, czasem zupełnie przy ziemi (by okrywać). W kolejnym roku mozesz przygiąć drugie ramię, jeżeli będziesz chciała prowadzić krzew szerzej.
A jeżeli zostawisz ramiona na wysokości jak do tej pory, to o co Twoje winogrono ma się opierac, kiedy puści łozy do góry?
Ma to wygladać tak:
(zdjęcie z http://lux-dekor.ru)
To ciemne - to wieloletnie drewno, jasne - świeże latorośle, na nich owocują winorośle. Nie owocują latorośle, które wyrastają z kątów liści ("pasierby") - je się wyłamuje.
Nie martw się, nawet jak zetniesz sporo teraz, już w tym roku będziesz miała szanse na winogrona z tych nowych latorośli wyrastajacych z poziomego rękawa. W kolejnym roku je podetniesz na 2 pąki i z nich znowu pójda do góry łozy z owocami. W jeszcze kolejnym będziesz mogła jedną łozę ściać bardziej, drugą zostawić dłużej. Coś jak tu:
Tak. To po prostu inna odmiana przebiśniega. Kupiłam je dwa sezony temu w Biedr. Jego nazwa to Galanthus woronowii czyli przebiśnieg/śnieżyczka Woronowa. Ma gorzej z zimowaniem u nas, ciekawa jestem czy u mnie wyjdą w tym roku. Póki co cisza.