Zawiesili liny, nie podoba mi się jeszcze bardziej, ale za to koleżanka ogrodowa będzie miała na działce prąd, a to oznacza, że będzie mogła zacząć działać z budową i ogrodem na większą skalę
Szkoda że nie mam zdjęć moich białych surfini były cudne. Padlewałam je Planktonem S prawie codziennie. Dawały sobie radę w słońcu i cieniu tylko ulewy dawały i w kość. Ale po paru dniach wracały do siebie. Miałam białe o dużych kwiatach i bardzo mocno pachnące aż wieczorami się w głowie kręciło. A w tym roku wymyśliłam sobie takie.
lub takie
Zobaczymy co dostanę. A i jeszcze jedno udało mi się samej wyhodować surfinie z nasion. I wcale nie jest to trudne tylko po pikowaniu od razu trzeba je nawozić.
Zbyszku przyszłam od Joli (Joku) bo widziałam u niej Twoją propozycję cięcia modrzewia w taki zgrabny pocisk pokazałeś go tam w sezonie a tutaj chyba widzę go w śniegu tak ? byłam ciekawa jak wygląda bez igiełek. Wytłumacz proszę od początku jak go tak uformować z sadzonki powiedzmy 50 centymetrowej. Chyba, że jest sens kupić większą roślinę i szybciej się efekt osiągnie. Choć chyba jednak lepiej formować od najmniejszego, prawda to? Kiedy zacząłeś ciąć swojego?
I wtedy natknęłam się na różyczkę Lavender Ice,
poczytałam o niej na forum i ta pasowałaby na rabatę z moimi różyczkami, które posadziłam w zeszłym roku:
Przy okazji dowiedziałam się od Andy, że M Boll i Comte de Chambord to ta sama róża.
Może dlatego Kasiu, że jeszcze w kwietniu nie "znałyśmy się"?
Ja mam świdośliwę lamarcką ... drzewa sprowadzałam ze Szczecina w kwietniu ubiegłego roku.
Tak wyglądały tuz po dostawie