mam ten sam duet ptaszkowy (mniejszy i wiekszy) tylko u mnie to ozdoba całoroczna i stoja sobie same bez konkurencji innych dekoracji....bo ja jakos dekoracji tego typu nie mam te ptaszki to jedyne "klamoty" w sypialni
Sylwio u mnie jakoś nie sprawdziły się żadne polecane domki do karmienia czy tym podobne sprawy. W sumie to one same "pokazały" co im pasuje- szły pod zwykły karmnik. Teraz tam więc dostają jeść- bez żadnych pojemników, bezpośrednio na udeptany śnieg. Dostają takie dawki, żeby wyjadły do wieczora. Innym ptakom też ten sposób sę spodobał i towarzyszą im liczne dzwońce, kosy czy zięby. A i drobnica (mazurki czy sikorki) też buszują na parterze. Nie wyjedzone owoce wieczorem wyrzucam, rano dostają świeżą porcję. W okresie letnim teren jest odkażany.