Dziękuję za tak miłe przyjęcie.
Filomeno, zgadzam się, to dobry czas na złapanie oddechu i przemyślenia.
Kiedy będę mogła rozsiąść się wygodnie w Zielonej aptece?
Do wszystkich miłych gości zaraz zajrzę, do Agnieszki Marcowej nie, bo to jakiś świeżak jest, hi hi? Witam Cię Marcowa równie serdecznie, czy poczułaś się pacnięta?
Chętnie podzielę się refleksami i dokonaniami z mijającego roku.
Refleksji mam zdecydowanie więcej

Najważniejszą jest zaprzestać polowań na nowe rośliny, skupić się na tym, co mam, ewentualnie namnożyć. Trudno będzie.
Jakiś czas temu zdjęłam koszmarne maty z tej skarpy.
To jedna z moich kilku cienistych rabat, posadziłam tu dużo skarbów.
Pierwszą czynnością wiosną, w górnej partii będzie posadzenie siewek przylaszczek, w marcu jest tam bardzo pusto.
Mniej więcej tak pusto
Dołem panoszy się cieszynianka, chwalę się nią wszędzie, sieje się bez opamiętania, co bardzo mnie cieszy.
Oraz dwie magnolie.
Tu niewielkie poletko ze storczykami, paprociami, hostami, trójlistami itp.