listopad fotki z domu, bo wyjść mi się nie chce, lenia mam totalnego. Dobrze, że cebulki już wszystkie posadzone, róże też, trawa skoszona
wiśnie pięknie się przebarwiły i nie zgubiły liści w sierpniu, tak jak w tamtym roku, mus je pryskać od grzyba w następnym roku też
parocja tez pięknie się przebarwia, tylko czemu tak wolno rośnie
a molina KF jest cudna, na wiosnę będę ja dzielić, bo chce jej więcej
rozplenice przesadzane na jesień już są suche, te nie ruszane jeszcze sie trzymają. Trzeba się zabrać za wiązanie, zanim śnieg spadnie. Może w sobotę się uda powiązać
altanka już ma łyse otoczenie, ale i tak ją lubię. Muszę jeszcze firanki ściągnąć, tylko sobie je gwoździem poprzybijałam (mądre to, to nie było). Na wiosnę haczyki będę montować i linki do firanek