Nieobecność prawie dwutygodniowa na działce to bardzo dużo. Jednak poza sporą ilością opadłych liśći, szczególnie z sąsiedzkiego orzecha włoskiego, niewiele się zmieniło. Nawet kolorów trochę zostało, ale w porównaniu z rokiem ubiegłym to tylko namiastka.
Największą radość sprawiło mi wyjątkowo miłe towarzystwo rudzika!
Ten mały ptaszek zachowywał się tak, jakby bawiło go przyglądanie się mojej pracy. A ja cieszyłam się, bo po raz pierwszy widziałam go na swojej działce. Szkoda tylko że wysiadla mi bateria w aparacie i dwa ostatnie zdjęcia zrobiłam komórką.
Zbyszku Zbyszku ufff...paczka dotarła
jednym słowem jestem w wielkim szoku
sadzonki bardzo ładne,a te kolory-marzenie
sprzedawca nad wyraz bardzo miła-rzadko się spotyka tak wspaniałych ludzi na allegro
bardzo Ci dziękuję za utwierdzenie mnie w przekonaniu by właśnie od tej Pani kupić
jeden z gratisów
Jankosia pisała na swoim blogu, że fotografując klony w Rogowie, musiała sobie robić przerwy z uwagi na olbrzymią intensywność przebarwień.Biły po oczach. U siebie mam tak w kilku miejscach
teraz w skali.
głębokość rabaty 205 cm
odległośc umbr od siebie 290 cm
umbry od ogrodzenia 90 cm
róże od ogrodzenia 65 cm
średnica umbr - tu 150 cm
średnica Ml- tu 50 cm
srednica róż - tu 70 cm
buksy - tu 165x60 cm jak Edyta planowała
mnie by jednak kusiło posadzenie w osi drzew bukszpanów a nie przed no i róze...
no i nie wiem czy te bukszpany nie ciut dłuższe. na tyle na ile róza pozwoli.
I jeszcze pokażę posadzone dwa tygodnie temu smaragdy. Nie miałam kiedy zdjęć zrobić...dzisiaj przy okazji walki z chwastami zrobiłam małą sesję mojej zielonej ścianie
cześć ale mnie nie było a tu planowanie fajnie kombinujesz. popieram Iwonę w kwestii zmiany nawierzchni przy rodkach, Bogdzia zawsze zwraca uwage na to aby nic na korzeniach rodkow nie leżało.
widzę że ciągnie Cie do symetrii, mnie też choć wiem że jest passe ale inaczej nie potrafię ;p
jak nie chcesz dokupowac trzeciej Aurea nana to może tak lekko z tyłu dac szpaler 3 hortek a przed nimi pomiedzy te 2 Aurea?
Zakończyłam prace ziemne w tym sezonie. Wczoraj poszerzyłam o pół metra rabatę brzozowo-dereniową. Wsadziłam w uzyskane miejsce 2 barbule poprzetykane rozchodnikami i kocimiętką. Powinny dać sobie radę. Dzisiaj sadziłam bodziszka kantabryjskiego. Ależ mi pachniało. Uporządkowałam rabaty z przekwitłych astrów nowobelgijskich i nowoangielskich.
Ogród wciąż mieni się kolorami. Z okna przez które najczęściej wyglądam mam widok na zakątek z nieformowanymi krzewami: dereniami, trzmieliną, kaliną, bzem , jarzębiną, miłorzębem i brzózkami. To rabata, która ma dwa szczyty urody- wiosną i jesienią.
Jak żółta żarówka świeci miłorząb.Derenie pięknie się prezentują w jesiennej odsłonie.
Krzewuszka variegata ładnie się przebarwia, więc ocalała. (drugie zdjęcie)
Kwiatki wciąż cieszą.
jazzy - te kupowałam jako gracki, a dzięki temu, że naprzeciw nich /na innej rabacie/ rosną Silberspinne - podejrzewam, że i te nimi są, bo... wyglądają tak samo.
Porównanie kwiatostanów Gracków (z lewej, są takie bardziej "roztrzepane') i Silberspinne (z prawej):
Pracowity dzień był, poszerzyłam rabatkę z różami, ale mam uczucie, że nadal za gęsto jest, ale chyba będzie ok, jeszcze muszę wsadzić cebulki z czosnkami główkowymi i posypać korą.
Tam gdzie chce posadzić Nigry też już ziemia zrobiona, jeszcze kancik, wysypie korą i będzie czekało na roślinki.