Idę już spać bo padam, może jutro jakieś foto będzie bo dziś mi zabrakło czasu już na to
I tak za bardzo niema co fotografować bo wszędzie bałagan i liści pełno brak czasu na sprzątanie. idę spać dobranoc
Wydaje mi się, ze teoretycznie powinny pasowac do Twojego ogrodu linie proste, ale jak sobie rysowałam, to nie wychodziło. Może ktoś inny będzie mial koncepcję na linie proste.
W tym roku kolory na tej rabacie naprawdę są piękne i trawnik na nowo założony tworzy z tymi kolorami kontrast, bo jego zieleń jest majowa. A suchelce barwne jesiennie.
Zrobiłem kilka zdjęć, lecz niestety lampa do aparatu zepsuta i jakość przy latarce pozostawia wiele do życzenia. Wybrałem dwa zdjęcia, na których coś tam chyba widać i mam nadzieję, że to wystarczy. Dodatkowo znalazłem dwa, niestety nieco niemrawe, podejrzane osobniki. One jako jedyne łażą w okolicach żywopłotu.
Dąb, który niszczą i na którym żerują, rośnie bardzo blisko lecz on na wiosnę będzie wycięty z powodu uszkadzania dachu domu. Czy po wycięciu drzewa te robaczki zadomowią się na dobre na cisach?
Aniu, ja jeszcze rzadziej i o na bieżąco nie ma najmniejszej mowy, nigdzie.
Dalie teraz wykop, bo mrozy idą, niże ze wschodu, dobre się skończyło. W zeszłym tygodniu musiało być w nocy koło zera i dalie liznęło, więc w sobotę je już wykopałam, a dzisiejszy szkód jeszcze nie narobił.
Liliowce będą w połowie maja, jak zwykle, czyli wtedy kiedy kwitną, chyba że wiosna zacznie się w lutym i wszystko się przesunie o dwa tygodnie, bywało.
Archiwalna dalia z mojego ogrodu, a liliowce i lilaki z Wojsławic.
Irenko nie wiem które info bo raz pisałam że jest be a raz że super - więc jest super tylko trzeba wbijać w ziemię i nic tam nie grzabać bo kolejne wbicie powoduje wybicie ziemi i tak raz po raz.
Nie zmienia to faktu że ja jeszcze starych cebul nie posadziłam ale to już na dniach i finito z cebulami.
I zacznie się domowa robótka a w zasadzie już trwa
Urodzinowe prezenciki pokażę jutro. Dziś zero światła, nie dało rady dobrze pstrykać.
Wszystkim życzącym mi zdrowia i pomyślności serdecznie dziękuję jeszcze raz, i Wam równiez niech szczęście sprzyja w domach, w pracy i w ogrodzie! Miły dzień dziś miałam, i wcale mi się nie dłużył!
Flaszencję też jutro wyciągnę!
Tuż przed Świętem Zmarłych miałam jeden prawdziwie piękny dzień w ogrodzie. Na drzewach było jeszcze mnóstwo liści a rano był przymrozek. Niestety na tyle duży, że liście nagle mocno się posypały.
Jesień jest bardzo ulotna.
Liście burakom wymarzną jak będzie duży mróz bez śniegu, ale na wiosnę odbiją młode listki a zaraz potem wybiją pędy kwiatowe, bo bedzie chciał się rozmnażać, nasiona tworzyć i wtedy już nie nadaje się do jedzenia, trzeba wyrzucić i posiać nowe w końcu kwietnia.
Ma być zimno, chyba też obsypię w weekend róże, bo jak kompost zamarznie, to będzie ciężko. Róże nowe będą w nowym czy w starym?
Hanuś dziękuję oo to czytam pigwy moc kurcze to wielkie krzewy musisz mieć jeju ciągle zajęcie ...a lampioniki fajna zabawa na wycieczkę ciebie też bym zabrała cieszę się że mogę pokazać jak fajnie było Będziemy razem czekać na wiosnę na pewno będzie kwiecista
Buziolki jutro wstawię jakie kwiatuszki jeszcze mi kwitną chociaż coraz mniej ale jeszcze cieszą dziś przymrozek był nie duży ale była trawa biała rano teraz leje az dudni ooochyba już nie dudni
Nie grzesz! wystarczy, że na ognistej nagrzeszyłaś.
Zazdroszczę tych liści i przestrzeni - można złapać oddech.
Aleja piękna się robi.
A wiesz, że odnalazłam po jesiennych zmianach miejsce na nowe róże
Czy ty róże kopczykujesz ?
pozdrawiam
Nie nagrzeszyłam na ognistej, tam były dalie i dużo jednorocznych, bylin i trawek prawie nie widać, za to zostały buraki liściowe, z osiem kęp z zielonymi liśćmi i białymi ogonkami. Wiosną wyrosną z nich pyszne, słodkie, młode pędy do jedzenia.
Kopczykuję wszystkie angielki i niemki i młode sadzonki. Historycznych już nie, bo są duże i odporne. Robię to kompostem i po większych przymrozkach, jeszcze poczekam chwilę.
Z różami już kiepsko, wczoraj ścięłam wiechy pomponelli, bardzo intensywnie amarantowych, stoją obok mnie i "wyglądają".
Dużo lepiej jest z astrami, te są późne, to burza kwiatów z małej sadzoneczki.