Przepraszam ale zapomniałem napisać że usunąłem 2 sztuki, bo były całe uschnięte. Myślę że ta informacja może rzutować na diagnozę. Usychają, brązowieją nie tylko wewnątrz czy na samym spodzie, pozwolę sobie dołączyć kolejne zdjęcia, może lepiej oddają stan. Widziałem tez na nich małe pajęczynki. Dzięki za link do krótszego tematu, przeczytałem. Faktycznie jeśli igły nie maja wcale światła, to tak na mój chłopski rozum będą zamierać. Przyznaje że tego tematu całego nie przeczytałem, za to od ponad roku mniej więcej do niego zaglądam. To właśnie Twoje posty skłoniły mnie żeby tu zapytać. Naczytałem się wcześniej o chorobie grzybowej - że zaczyna się właśnie opadaniem igieł od dołu a potem koniec i spanikowałem. Proszę nie odbierz tego postu źle. Te tuje maja od południowej strony parkan, tak że bezpośrednie promienie słoneczne rzadko je sięgają, może to ma znaczenie. Mam nadzieje że jest tak jak pisałaś bo pozbyłbym się kłopotu. Dzięki za odpowiedź. Pozdrawiam.
nie znam sie na cisowych przewiewach ...u mnie chwilowo na kazdej rabacie przeciąg ...ale to nie jest klucz do sukcesu .....ja bym kocimietke sadziła ...rośliny sa mądzrzejsze od ludzi i sobie każda zaanektuje swój placyk
ale chciałam o ta drabine zapytać ....pierwszy raz widze ...przynajmniej tak widze ze to drabina przejscie przez płot do sasiada i wzajemnie ? cisy mnie tak nie zaciekawiły ( choc dorodne kupiłas) co ta drabina
Dla mnie wersja nr 2. tylko musisz uwzględnic że i ML i hortki się rozrosną...pierwszy z brzegu przykład na ML:
A iML w lekkim zacienieniu będzie rósł, tylko aby wody miał odpowiednio
Nie zawracasz.... miło mi jak zajrzę do siebie i widzę, że jeszcze ktoś tu zagląda chociaż ja Was traktuję po macoszemu... ale forum nie ucieknie.. będę nadrabiać w wolnych chwilach.. pół roku do sezonu 2017..
Koty mam wszędzie.. czują sie jak u siebie...
Ten nawet próbuje mnie złamać.. wie, że nie potrafię odmówić.. ale na razie się trzymam.. chyba pora na psa.. bo naliczyłam już chyba z 20 różnych.. Szkoda mi ich, ale nie zaopiekuję się całą 20-tką i tak..
Jak dasz się ukorzenić temu co się płoży to będzie do podziału... fajne są.. u mnie niestety inne rośliny je zarastają i tam gdzie coś je dotyka to łapią grzyba.. kolejny rok myślę co wyciepać a co zostawić
I poranne cukry-pudry... ładne, ale wolę bez takich ozdóbek
No właśnie k...a mać nie zapowiadali Schowałabym przynajmniej pelsaśki czy okryła najładniejsze dalie.
I tym sposobem ogłaszam, że z dniem 14 października odliczam czas do kwietnia...
Po drodze pocieszę się może nartami.. ale w sensie ogrodowym... mam pół roku czegoś czego nie lubię.... muszę wydrzeć zielsko z oczka, wykopać dalie, zadołować doniczki, wyciepać pomidory ze szklarni (nawet w zamkniętej szklarni przymarzły... dobrze zmroziło) i posadzić wykopane cebuli irysków i lilii, i kilka paczek mam tulipanów z Insekta. Liczę, że jeszcze pogoda się poprawi.. Zresztą wole poranne przymrozki niż deszcz, deszcz, deszcz.. całe lato nie padało, może ze 2 razy, a teraz waliło z nieba non stop.. nadrabiało za 4 miesiące.
To widok już dość późno, nie mam głowy do foto... ale wyjście do warzywnika po jarzyny..brrr .. zmusił do wzięcia aparatu..