Nie zawracasz.... miło mi jak zajrzę do siebie i widzę, że jeszcze ktoś tu zagląda chociaż ja Was traktuję po macoszemu... ale forum nie ucieknie.. będę nadrabiać w wolnych chwilach.. pół roku do sezonu 2017..
Koty mam wszędzie.. czują sie jak u siebie...
Ten nawet próbuje mnie złamać.. wie, że nie potrafię odmówić.. ale na razie się trzymam.. chyba pora na psa.. bo naliczyłam już chyba z 20 różnych.. Szkoda mi ich, ale nie zaopiekuję się całą 20-tką i tak..
Jak dasz się ukorzenić temu co się płoży to będzie do podziału... fajne są.. u mnie niestety inne rośliny je zarastają i tam gdzie coś je dotyka to łapią grzyba.. kolejny rok myślę co wyciepać a co zostawić
I poranne cukry-pudry... ładne, ale wolę bez takich ozdóbek
No właśnie k...a mać nie zapowiadali Schowałabym przynajmniej pelsaśki czy okryła najładniejsze dalie.
I tym sposobem ogłaszam, że z dniem 14 października odliczam czas do kwietnia...
Po drodze pocieszę się może nartami.. ale w sensie ogrodowym... mam pół roku czegoś czego nie lubię.... muszę wydrzeć zielsko z oczka, wykopać dalie, zadołować doniczki, wyciepać pomidory ze szklarni (nawet w zamkniętej szklarni przymarzły... dobrze zmroziło) i posadzić wykopane cebuli irysków i lilii, i kilka paczek mam tulipanów z Insekta. Liczę, że jeszcze pogoda się poprawi.. Zresztą wole poranne przymrozki niż deszcz, deszcz, deszcz.. całe lato nie padało, może ze 2 razy, a teraz waliło z nieba non stop.. nadrabiało za 4 miesiące.
To widok już dość późno, nie mam głowy do foto... ale wyjście do warzywnika po jarzyny..brrr .. zmusił do wzięcia aparatu..
Siedze i próbuję zacząć planowac od głównej rabaty- na przeciwko okna. Chciałabym tam pas hortensji - to na pewno. Zastanawiam się nad kształtem nasadzeń i czy za hortensjami pasowałby Gracimillus lub inny miskant. Ja wiem, że przez całą wiosnę go nie widać zza hortensji, ale jednak później ładnie nad nimi góruje. Tylko czy nie będzie miał za ciemno?
Więc po kolei.
Mówimy o tej rabacie- tak wygląda z tarasu
I z góry:
Platany są 2 metry od tuj, a odległość między drzewami 3 metry.
Princess Alexandra of Kent pobiła rekord trzymania kwiatu - ponad 14 dni w stanie rozwiniętym. Pewnie gdyby nie dzisiejszy przymrozek jeszcze by się trzymał. Coraz bardziej ją lubię