Każdy argument jest dobry, fala wspomnień....dobre zastosuję.
Róże wiolkokwiatowe kiedyś były popularne bo nie były inne dostępne. Ja tam wielkokwiatowe lubię .
Dziś w katalogu Austina wypatrzyłam różę Kordesa Congratulation ale nie widzę w sprzedaży u nas.
A w niedzielę pocieszyłam się przechodząc obok kiermaszu na stoisku ceramicznym /takich nigdy nie omijam/ takim zakupem
Fiolecik mi się spodobał.
Początek jesieni tak no ale teraz co się dzieje brrrr.
Zauważyłam że kolory są w tym roku wcześniej niż w ub.
Trzmielina już przebarwiona i w tym roku ma sporo różu bo w ub była raczej buraczkowa, mam zamiar wysadzić ją z tej donicy bo boję się że ma już dość
a donica się przyda jak schody zrobimy nowe - nie pytaj kiedy
***
Myślę, że Twoje różyczki też dają Ci wiele radości, pomimo kolców. Pozdrawiam.
Ja najpierw czekam na swoje FLOKSOWO, potem azalie i Rh, ale przecież i peoni się nie mogę doczekać, i zapachu konwalii i fiołków, a bzy też mają swoją chwilę, wszystkie kwiaty cieszą.
Peonie, te pierwsze czerwone a nawet margerytki cieszą oczy.
Gdy nie kwitną Rh, są tłem dla lilii, jeżówek, rudbekii.
Rozchodniki też lubię, jak zmieniają kolor i kwitnące towarzystwo.
Milin kazał na swoje kwiaty czekać kilka lat, ale w końcu się doczekałam.
***
Różowa wciąż NN, a druga Elfe. Bogdziu, piękne też są nabytki od Ciebie np. parzydło, dzielżany, rudbekia i hortensja niebieska. Gdy kwitną moja wdzięczność Cię ściga. Może w końcu się spotkamy u mnie, choć mój ogród nie doścignie piękności Twojego. Buziaczki dla Was.
Parzydło bliżej, i jeszcze bliżej.
Niebieska hortensja zmarzła, ale i tak się zaprezentowała jak trzeba.
Witam wszystkich!
Proszę o pomoc w ratowaniu iglaków, są to tuje, posadzone w tamtym roku wiosną. Brązowieją igły, szczególnie od dołu i w środku, gdy gałęzie rozchyli się ręką, ale nie tylko. Pod drzewkami leżą uschnięte gałązki. Zaczęło się to już w tamtym roku. Podlewane linią kroplującą, w tym roku nawożone nawozem 100dni, i teraz jesiennym.