Trawnik beznadziejny.. trawa o szerokich liściach i kępach zdominowała go.. jak tę cholerę widzę to mnie szlag trafia.. ale mogę tylko założy nowy trawnik ... na razie nie ma na to szans.
Odp. na pytanie jak długo zdobi perowskia.. sucha ale zdobi..
Juz nic nie piszę o pracy.. o czasie wolnym ..bo jak jest praca to go nie ma, a jak pracy nie ma..to co mi po czasie wolnym jak na nic nie stać.. jedynie pożyczona książkę można poczytać lub popielić w ogrodzie.. ale jak pielenie to zwykle jakąś robotę załapie A zima nawet i tego nie da się zrobic..
Do Wojsławic czas i kasa nie pozwolił jechać .. moje małe Wojsławice.. po wizycie 2 lata temu poszerzyłam trawki.. Podróże kształcą
A tu moja kolejna wersja.
Uparcie przesuwam ten bukszpan na zewnątrz rabaty - powód, miskanty musze posadzić co najmniej 30 cm od ogrodzenia, jeśli posadzę bukszpan tak jak proponowałaś, to miskanty będą kiedyś miały zbyt mało miejsca.
Marchew i buraki zebrane w ostatnią sobotę czekają na przyczepce przykryte nacią az chłopaki wykopią dół na przechowanie. Ziemniaki w piwnicy. Jeszcze jemy swoją sałatę.
Przerobiliśmy kilka skrzynek antonówek, ostatnie skrzynki już takim sposobem bo ręce nie miały już sił obierać
Śliwki i gruszki się łamały od owoców
Jabłka dość brzydkie, porażone czymś, ale Witosy niezłomne
A ja właśnie napisałam posta co będzie. Jak utrzymam średnią krajową z opłatą za ZUS do wieku emerytalnego.. to nie wystarczy na opłatę za prąd.. oszczędzając wystarczy na wodę.. do wieku emerytalnego spłacam kredyt za dom.. wiec na cholerę mi dom którego i tak nie utrzymam na emeryturze.. Pijąc wodę (kradnąc ją dla ogrodu) i tak nie przeżyję... na podlewanie marchewek już nie wystarczy....
I tak sobie myślę i od myślenia pęka głowa.. chore były czasy komuny..ale miały jedną zaletę.. jak człowiek pracował to nie bał się że z głodu zdechnie.. wystarczyła chęć chodzenia od pracy.. i były wolne weekendy, bo nawet od chyba 80 roku wprowadzono wolne soboty
Kilka dni temu wprowadziliśmy zmiany związane z powiadomieniami mailowymi. Nie wysyłamy już teraz pojedynczego maila z informacją o nowym wątku, poście czy komentarzu. Zamiast tego wysyłamy jeden zbiorczy mail z wszystkimi powiadomieniami, które się pojawiły od ostatniego razu. Jeżeli ktoś często zagląda w powiadomienia na stronie to w mailu otrzyma tylko te, których jeszcze nie widział. No i oczywiście mail nie zostanie wysłany jeżeli nie ma nowych powiadomień na stronie.
Zmieniła się także strona do edycji ustawień powiadomień. Została usunięta kolumna "E-mail". Zamiast tego dodaliśmy nową opcję "Powiadom mnie o nowych artykułach, wątkach, postach". Należy ją zaznaczyć jeżeli chcemy otrzymać tego zbiorczego maila.
Poniżej widok ekranu ze wskazaniem, gdzie znajduje się ta opcja.
Martuś u nas w ostatni weekend też było słonecznie ale nie mogłam zrobić zdjęć tak jak piszesz powinniśmy się cieszyć z każdej kropli ale niestety nasze głowy lubią światło i słońce
Hortki bielutkie są do tej pory bo to dziwny rok w Makowie dla hortek jest
i strasznie nierówno zaczęły kwitnąć na jednym krzaku są brązowe, różowe, białe i dopiero puszczające pąki. Zapewne to jakieś niedociągnięcia pielęgnacyjne
ja również ściskam Martuś
słoneczka życzę
Październikowa mozaika hortkowa muśnięta słońcem
Ja nie mogę się zwolnić, bo .. nikt 50+ nie zatrudni, w dodatku z pensją pokrywającą kredyt na dom Więc pracuję tam gdzie jeszcze takie starocie chcą.. ... ale u mnie to takie zrywy niepodległościowe.. a potem znów plaża.. i szukanie pracy.. ostatnia rzecz o jakiej bym pomyślała to aby się zwolnić.. Wystarczy, że nie mam roboty przez 3 miesiące i muszę potem to nadrabiać..nocami..weekendami.. dochodu nie ma, ale koszty są... a wygląda, że będzie coraz gorzej i coraz drożej. Przyszedł rachunek za wodę.. naprawdę .. podlewam tylko czasami trawnik, rh i szklarnię.. nawet warzywnika nie podlewam, rabat tym bardziej... Nie padało u mnie praktycznie całę lato.. podlewałam może 2 razy.. Jak woda zdrożeje (a zdrożeje) to niestety.. odcinam i nawadnianie RH i trawnik i oczko.. niestety.. to za dużo by uciągnąć.. Dobra zmiana niestety dotknie mój ogród .... było skąpo, będzie zerowo.. myślę nawet nad likwidacją warzywnika.. By mieć plony trzeba podlewać.. bez sensu.. koszt wody do plonów się nie opłaca.. już się nie opłaca.. przy wzroście opłaty .. kasuję warzywnik od razu..
Chyba zapiszę się na angielski.. perspektywy coraz gorsze.. szukam alternatywy na przeżycie..
I dzisiejszy focie.. filtr wymieniłam.. Kwiatki domowe nie podlane..