To może szopy całkiem ne zakryjesz (czy zawsze trzeba zakrywać?) ale pojedz brzozami w bok na prawo, dosadź więcej brzóz, dosadź małych - karłowych kosodrzewin sosenek (mogą być nawet na pniu) 'pumilo' 'mops', 'varela' i stwórz całość. W brzozy posadź trawy i coś jeszcze i na skraju jak lubisz wrzosy/wrzoścce. Albo w brzozach mogą być inne iglaczki jak np. cisy 'repandens' albo świerk gniazdowy. Niekoniecznie sosny.
A szopę możesz zakryć sadząc też tuje jako tło dla wszystkiego.
Acha, bo ze zdjęć nie widać wyrysowanego układu rabaty, linii. Narysuj planik tego miejsca, najlepiej na kartce w kratkę w skali i nanieś budynek szopy i to czego nie da się już przesadzić. I te słupy.
No trochę więcej widzę, ale jeszcze mi mało
Dominiki, pięknie już masz, a będzie tylko lepiej
Będziesz miała swój Eden,..... na bosaka z poranną kawką, w szlafroczku, bo w bikini nie bardzo z powodu bliskości sąsiadów
Pozdrawiam
U nas w ogrodniczych cebule sporo droższe.
W zeszłym roku stawiałam na biel w ogrodzie, a teraz ciągnie mnie do różu i purpury i takie tulipany kupiłam.
Mam jeżówki VW i FA tylko te drugie jakieś niewydarzone, zastanawiam się jak te sadzonki robili bo nie wszystkie cechy charakterystyczne tej odmiany się ujawniły.
VW faktycznie ma bardziej płaskie koszyczki niż FA.
Hihi dziewczyny kochane, dopiero dziś zauważyłam, że mnie wczoraj poganiałyście
Z jeżówek ostatnie zakupy to Glowing Dream, Coconut Lime, White Double Delight, Milkshake i piękne, mroczne NN - stawiam na Fatal Attraction lub Vintage Wine (fotki z komórki, ale widać co i jak). Jeśli ktoś ma inne typy to proszę o sygnał!
Z cebulowych czosnki Gladiator, Giganteum i Globemaster. No i główkowate. I jeszcze siata White Giant dla Toszki, która oczywiście zdjęcia kwitnących nam na pewno nie pokaże;D
Poza tym trochę krokusów i tulipany Exotic Emperor, Mount Tacoma i Alibi. Myślałam jeszcze o China Town, Finola i Negrita Double, ale już je sobie chyba odpuszczę...
Z robinii zrezygnować, bo tam jest tak dużo gatunków na małej przestrzeni. Chyba że tworzysz arboretum i masz przestrzeń. O brzozach nie pisałam - sprzątanie jest zawsze przy drzewach liściastych, wiec nie ma to znaczenia, albo się lubi albo się nie lubi.
Dla sosen za mało, to wielkie ogromne kolosy potrzebujące doświetlenia z każdej strony. Za 10 lat taka sosna bedzie już tylko utrapieniem. Duża, podsychająca, goła od dołu. Dobra na wrzosowiska i gdzieś dalej od domu - jak ktos bardzo chce miec sosny. Będziesz miała dużo gatunków, bo przeciez jeszcze klony.
Pozwalam sobie tak napisać, bo ja 15 lat temu tez tak posadziłam wszelkie drzewa, które mi się podobały. Cześć już uporządkowałam ale nadal męczę się np. z korkowcem amurskim. Męczyłam się jeszcze z dębem, co miał strasznego mączniaka. Do tej pory męczę się z modrzewiami i akacjami.
Ale daglezje lubię bardzo.
Przy robinii wytrzyma buk. To może buc jeszcze śliwa Pissardii lub Nigra.
Przepraszam, że robię Ci taki zamęt. Ale drzewa to poważna sprawa i ja przeszłam długa drogę z nimi w swojej wielkiej miłości do wszystkich drzew . Ogród to jednak ogród - teren z ograniczona przestrzenią, podlegający doborowi gatunków. Tu nie da się zbyt spontanicznie zadziałać.
Ta robinia bardzo mi się podoba, powiem. Ale robinia i kolony i cała reszta z sosnami - za dużo. Czy pod drzewami będą jakieś rabaty/nasadzenia?
Danusiu, czytając ten watek przeraziłam sie, że aż mi się gorąco na duszy zrobiło. Zaraz pomyślałam sobie o moich dwóch rabatach przydomowych. W jednej narożnej, od SW, nasadziłam zbyt wiele (niestety teraz to widzę). Od początku zakładałam, że poprowadzę je na max. 2 m, a świerk Glauca Globosa ma być płaska i rozlożysta.
Najbliżej tarasu jest: sosna Compact Gem, jałowiec Robusta Green, wspomniany świerk, a pod oknem: enkiant dzwonkowaty i azalia.
Na domiar złego, po drugiej stronie tarasu rośnie sosna czarna Nana.
Danusiu proszę, powiedz mi, co mogę pozostawić a z czym uciekać, póki nie jest za późno?