Jola, dawno nie zaglądałem ale czułam że jak wejdę to mnie Twój ogród powali na kolana
Ja można mieć tak pięknie??? Ty mi powiedz!
To zdjęcie to mój nr 1 Bosssssko
Buzie przesyłam
Nie ma tam już świerka (tego, na który akurat leje się woda) i buksów (zamalowałam je zresztą robiąc z nich lawendę), doszła stipa.
ZWRÓĆCIE UWAGĘ NA WIELKOŚĆ CISÓW !
fioletowy- lawenda Czerwone kółka i prostokąty- róże
i we wrześniu (12.09)
żółte- róże
zielone- cisy (wielkość!!!)
czerwone- stipa
fioletowe- lawenda
jest tam jedna szałwia (musiałam potraktować półkę jako przechowalnik, bo mi się w przechowalniku nie zmieściła, a miałam ją na balkonie w donicy)
Ewa, czosnki posadziłam rok temu do małych doniczek. Nie doczytałam, jakie mają być duże... Korzenie się rozrosły, miały za sucho i 3 padły, zanim wypuściły kwiat. Szybko je wykopałam i wsadziłam bez doniczek do ziemi.
Muszę sprawdzić, jak się mają.
W jedną cebulę Mont Everest i w jednego Gladiatora wlazł robak i je zjadł. Jak glizda jakaś. Podobnie pożarło mi żonkile. Miałam kilka cebul. Teraz mam obawy, żeby się sytuacja nie powtórzyła.
Doniczka, w którą sadzisz po jednym czosnku powinna być spora.
Toszka zostawia cebule do września, czyli do teraz, wykopuje, dzieli, daje nowy kompost. I znowu zakopuje w październiku.
Żurawki mają się dobrze. Wszystkie się przyjęły.
Musiałam dwa tygodnie czekać z posadzeniem, bo tam się chodziło, by nową trawę podlewać.
Zbyszek w niedzielę podlewał i chyba zalał strumieniem wody Melicę, bo marudził, że leży na ziemi. I że mam ją wypielić, bo jest bałagan
A mi się podoba
W grodzie pomału zmiany. Taras już prawie skończony, rośliny posadzone, brakuje tylko ciurkadła i kamienia na kominku. Przy tych upałach praca idzie jak po grudzie. Wleczemy się niemiłosiernie ale do "zimy" mam nadzieję skończymy.
Kupione razem z nia w zeszlym roku:
Te wygladaja lepiej i przyrosly. Niestety zgubilam ich nazwy i ciagle szukam kartki gdzie zapisalam (stad kolejnosc nie moze byc zmieniona)