No to dalej do roboty. Z przerwami i nieregularnie, bo mężaty rzadko w domu i tylko na chwilę.
Ma być jeszcze podłoga, ale w 2022 nie zdążyliśmy. I całe szczęście, bo to srebro blaszaka doprowadzało mnie do szału.
Wiosną 2023 zapadła decyzja.. hmmm... ja wymyśliłam, a eM z bólem zaakceptował, ale co się nagadał...
Ściągamy panele i malujemy blaszaka na kolor antracytowy. W międzyczasie zrobiło się ogrodzenie właśnie w tym kolorze więc będzie git