Hej Aniu

Ta róża to silnie pachnąca Schneekoppe. Kwitnie non stop choć u mnie to wiosenny nabytek a rozrosła się znacznie.
Pisząc o mięśniach świetnie się wpasowałaś w mój aktualny stan, bo jestem po weselu, najlepszym chyba w moim życiu, coś tam potańczyłam, porobiłam mnóstwo zdjęć i uśmiałam się na zapas

a za chwilę idę na pierwszą w moim życiorysie chorobowym rehabilitację na NFZ. Od lat chodzę prywatnie i ciekawa jestem tych państwowych metod usprawniania. Wszak czekałam na nie od marca, więc to muszą być rarytasy

Ty ostro działasz więc masz i rehabilitację i siłownię w jednym?
Dziękuję za miłe słowo i również życzę miłego dnia

Lovely Fairy dla Ciebie