hmmm wydaje mi sie Marzeno, że w tym roku ostro ją przycielam. zagajanka nawet pisąła ze dobrze to zrobilam.ale może się mylę. Artemis wypuszcza bardzo długie baty. to fotka z zeszłego roku. w tym roku albo przez to, ze osiagnęle prawdopodobnie docelowy rozmiar albo prze mocne cięcie właśnie już nie ma takich pojedyńczych długich pedów, to znaczy długie ma ale i liczne przez co jest bardziej zwarta
takie baty miała w zeszłym roku i w tym roku
znalazłam jeszcze tekst szefowej
"A jak chcemy mieć więcej kwiatów, ale nie zależy nam na długości, to zostawiamy więcej oczek. Wtedy pędów będzie więcej ale krótkie. To dotyczy róż wielkokwiatowych.
Z bukietowymi jest pewnie tak samo.
[...] Samo cięcie nie wpłynie na gęstość krzewu i obfitość kwitnienia. To jest sprawa bardziej złożona i zależy głównie od tego ile róża ma pokarmu w glebie. Cięcie to już sprawa drugorzędna jeśli chodzi o obfitość kwitnienia."
wg tej teori, moje ciecie na 50 cm, powinno dać niewysoki ale obfity w kwiaty krzew. kwiatów miała sporo ale czy pędy ma krótsze? raczej nie. mierzyalam kiedys że tegoroczny przyrost po cięciu to nawet 80 cm.
Cały tydzień nie miałam okazji zajrzeć na działkę. Wreszcie dzisiaj dotarłam i po przeglądzie stwierdziłam, że na odpoczynek czasu nie będzie. Znów roboty w bród.
Nie zdążyłam podwiązać rudbekii nagiej i wszystkie pędy wyległy, ale przynajmniej z bliska mogłam jej kwiaty sfotografować.
Widziałam na fotkach Piękna
Z nowo kupionych ( oczywiście dziękuję za odzew w sprawie Big Bena- ale już kupiłam ) posadziłam może z 5 bo mnie wczoraj burza do domu zagnała a dzisiaj musiałam być poza domem prawie do wieczora. Rano oczywiście pstryknęłam przed wyjazdem kilka fotek, dlatego roślinki mokre i lekka mgiełka.
Jeśli to ogrodówki to nie będzie problemu. Co do bukietówek- trudno, potraktuj to jako prawie sadzonki zielne, wprawdzie nie ta pora ale co Ci szkodzi, tym bardziej, że nie trzymają się w wazonie. Ja już drugi tydzień mam tak posadzoną pociętą gałązkę Diamantino, które mi pieski w pogoni za kotami ( istne szaleństwo, żadne komendy nie pomagają)złamały- w ten sam sposób tylko bardziej konkretnie załatwiły mi wcześniej Pink Diamond. Patyczki mają się dobrze, listki do tej pory nie przyschły, może coś będzie.
to Lavender flover circus, to kwiaty na parterze zaczynają drugie kwitnienie ,ale wypuściła tez wysokie badyle, które mam prawie do pasa , a ponoć niska miała być
Kasia - dziękuję Ci ślicznie za gościnę (pyszne to ciasto ) i za ponowną wycieczkę po ogrodzie - jak to dobrze, że przynajmniej nasze ogrody chwasty łączą, łatwiej mi będzie wrócić do swojego epickiego burdelu