Dzięki Kasiu, to hortensja bukietowa Heyes, dostałam kwitnącą gałązkę na spotkaniu w Kubusiowie od Welki, ukorzeniły mi się dwa patyczki, przeżył jeden i to właśnie ta roślinka
Ewa, dostałam sadzonki rok temu od Gosi z ogrodu od nasionka. Mam białą i fioletową, choć bym w jednym miejscu wolała w jednym kolorze. Ale rośnie na rabacie bylinowej, więc tam jest ok.
Potem, w sobotę, zaczęło się sadzenie, ale koniec dopiero w niedzielne przedpołudnie. i wtedy już pogoda dopisała
Najpierw ocena sobotniej pracy i przymiarka wrzosów
Dominiko, pewnie masz rację, ale zobacz sama:
moja NN, podejrzana o bycie Limlight:
hortensje Limlight:
Polar Bear dopiero startuje:
Największe kwiaty ma Phantom:
A Vanilia Fraize zaczyna się przebarwiać, kwiaty są średniej wielkości:
To najpierw sobotnie zdjęcia. Aż do popołudnia padało, pogoda pod zdechłym Azorkiem, ale szkółki zakupowe zaliczyliśmy. Kupiłam 28 wrzosów, 8 hakonechloe, 3 tuje Danica, 2 rozwary i trzmielinę Gaiety na wymianę, bo jedna z 3 rosnących mi padła definitywnie. W drodze do Pszczyny w nocy z piątku na sobotę(!!!)odebrałam od Gierczusi kupione przez Łukasza 2 jeżówki. Czyli materiał na sadzenie był
Prace ogrodowe zaczęliśmy od podparcia limek i miśków, bo musiało nieźle lać w tygodniu. Już podparte i zupełnie nieźle się prezentują
Oczywiście, jak tylko przyjadę, zaraz lecę oglądać jak tam moje donice...szczoteczki rosną jak na drożdżach