Witam po dłuższej nieobecności. Pomagałam mamie przy małym remoncie w domu, więc na pracę w ogrodzie zostawało niewiele czasu. A do tego zmienna pogoda. Ale najważniejsze, że domek dla wnuka zdążyliśmy zrobić. Pozostało jeszcze jakoś wykończyć środek.
Poniżej trochę zdjęć zrobionych na szybko.
W domku chcę jeszcze podłogę wyłożyć deskami i postawić jakiś stoliczek.
Marzenko u mnie codziennie padało dzień i noc, nacieszylam się słońcem raptem 2 i pół dnia, dzisiaj jak dowalila burza ok.15.00, to znowu mi piwnicę zalalo a w ogrodzie powstało jezioro, padało dobrą godzinę chyba było oberwanie chmury a teraz cały czas "kropelkuje" już co będzie to będzie, trudno z pogodą nie wygram staram się usuwać co pogniłe i zbędne ale czas pokaże, na wiosne konieczne będą opryski przed tym całym paskudztwem , miedzian możesz zastosować teraz trzymajmy się i nie dajmy tej pogodzie
Papa Meiland dla Ciebie
Dziękuję Jola, wczoraj siedziałam w Twoim ogrodzie i trudno było z niego wyjść. Twoja konsekwencja i dbałość o szczegóły bardzo mi imponują. Podobają się zawilce, no to jeszcze raz.
Haniu u mnie ketmia cala w pączkach ale malutkich zawsze mi robi taki numer w tym ogrodzie pamiętasz jaka piękną miałam w rajskim ? dwu kolorową
te zdjęcia z września 2012 r, takie znalazlam, ale żle mi się szuka zdjęć z rajskiego wolę nie wchodzić a róże nie wszystkie takie okazałe, ale to wina pogody, dzisiaj też pozdrówka
Na zdjęciu jest zwykła imperata cylindryczna. Przez cały sezon jest soczyście zielona, dopiero u schyłku lata się przebarwia. Rośnie wyżej niż Red Baron.
Na tym zdjęciu widać różnicę. Red baron jest bardziej bordowy.
Anetko ja na takie gofry pozwalam sobie tylko na wczasach, później jestem bardziej zdyscyplinowana.
W moim Grand ogrodzie trawnik się zazielenił i dziś pada mizerny deszczyk, oby taki do rana popadał.