U mnie jakoś ptaki borówek nie dostrzegają, i niech tak pozostanie A buksy na pewno się zbiorą, już się przyzwyczaiłam, że po cięciu chwilę zawsze kapryszą. Na szczęście teraz limki zaczynają przykuwać uwagę, więc na buksy mniej patrzę
Dzisiejszy dzień upłynął w zupełnie niezawodowej, choć pracowitej, ogrodniczej oczywiście, atmosferze. Rozpoczął się giełdą oraz dwoma centrami ogrodniczymi...bez załadowanego samochodu mojej przyjaciółki się nie obyło. Ledwo zabrałyśmy się z towarem. Doświadczenie w dopakowywaniu samochodu robi swoje... Ziemię wiozłam pod nogami wtopiona w fotel szybko mknącego samochodu, jako kierowca - Agnieszka. Oto jej zakupy:
Brama do nieba? Super !
Pięknie masz Dorotko w ogrodzie. A zdjęcia pełna profeska Często odwiedzam Twój ogród, chociaż nie zostawiam śladu
Jak na trawnik po tylu przejściach, wygląda nieźle. Wczoraj miałam dzień koszenia i za płotem i cały w ogrodzie. Zasilony, podlany, po drugim koszeniu wygląda tak: