I pokaże jeszcze jakiego psotnika odkryłam w wykopanej dziurze pod tują...co jest wykopana to ja zakopuje i znów wały ziemi wygrzebane to ja znów latam z łopatą...ale to chyba nie ma sensu i musz etę jamę już oddać we włądanie mojemu upartemu psu...spójrzcie na te oczy, czy można sie na nią gniewać ?
Cudo na fototapetę
Ja cie chyba zaproszę na robienie przetworów bo w tym sezonie kompletnie nic nie zrobiłam .......nie miałam czasu , dobrze, że są jeszcze zapasy w piwnicy
Marto fantastyczna prawda? To gąsieniczka pazia królowej. Mnóstwo ich u mnie w tym roku. Ku mojej radości.
Bożenko już cała rodzinka ze mnie się śmieje, że zwariowałam. Mają szlaban na warzywnik. I ubolewają, że "jakieś glisty ważniejsze od nich". A gąsieniczek mnóstwo, ku mojej radości. Nawet w tunelu takie wypasione grasują. Mam nadzieję, że i motylka jeszcze nie raz zagoszczę. Po obecności ptaków i różnorodności owadów widzę, że prawidłowy tor podejścia do ogrodu obrałam.
Witaj serdecznie Ulu. Kompostownik napewno znajdzie tu swoje miejsce, nawet jakby jego prawdziwe użycie przeciągnęło się w czasie. Drugi, duży kompostownik będzie wydzielony w części typowo ogrodowej. Na razie jestem na etapie podmurówek, murków itp