Nocki zapowiadają się ciekawie..ale dzisiaj żabka skoczyła mnie nóżkę, ale co tam trochę drygnęłam przy foceniu
Skoczyła tak,że nie mogłam żabci zrobić portretu, liść był w głębokim cieniu
Ja takie okazy szczupłe w swojej architekturze ogrodowej nasadzam, na ten wąski pas u Ciebie, pewnie byłby idealny,
ale czy ty masz aż tak wąsko jak ja przy dojeździe wewnętrznym...
ten nigdy się nie ugnie
o kurcze zazdroszcze konsekwencji..
ja zawsze mam wrażenie że wczesniej robiłam źle bo miałam mniejsza wiedzę i im wiecej się ucze tym więcej swoich błędów widze..
Kasik co do hortensji kwitnących na różowo, to one straszne kapryśnice są. Część przechowuję w zimie w donicach w budynku gospodarczym i wyobraź sobie, że tylko jedna zakwitła na jednym pędzie. Reszta nie ma kwiatów, chyba się z nimi pożegnam.
Cieszę się, że Ci się u mnie spodobało.
A to coś przyniosłam w tamtym roku z łąki. Jechałam po chleb do sklepu rosło przy drodze to wyrwałam myślałam ze nic z tego nie będzie bo korzonki marniutkie były ale wsadziłam i jest
moje ulubione lwiepaszczki z własnego wysiewu na razie dwie zakwitły mam nadzieje że nie wszystkie są w tym kolorze
Z ogrodowych mam tylko jedną (tzn dwie, które powstały z podziału jednej wielkiej). Nie znam odmiany:
Jej kwiaty niezmiennie nas zaskakują. Pokazuje odcienie różu, filety, w ubiegłym roku jedna z nich była całkiem niebieska Zadziwiają mnie te małe środeczki każdego kwatuszka-czasem są niebieskie, czasem jasne, wyglądają jak szmaragdziki wczepione przez znakomitego jubilera
i teraz kostka...wrrr za dużo miejsca zajmuje...poki jest niska a taka miała zostać to sprawia wrażenie że na rabacie jest dziura bo jej prawie nie widac
przetacznik za nia wylatuje a bedzie tam pełno smiałak z bylinami...lawedna lezy może ma za malo slonca i dlatego tak ja ciagnie w bok. generalnie staram sie nie patrzyć...dodatkowo szlawia chba zlaala grzyba/mączniaka od przetacznika i przestała kwitnąć i byc sztywna ale jak wytne to chyba wywale bo nie wytrzymam widoku