Jedne miskanty to gracki, przezimowały wszystkie na dolnym ogrodzie, oprócz jednego zebrinusa. A te drugie to nie wiem, kupiłam wszystkie jako miskant w odmianie
Hortensja ze zdjęcia, to prezent dla mojej siostry
Dziękuję, już dawno powinnam Cię poprosić o szybki internetowy kurs robienia fotek
Z tym zdjęciem to jest w ogóle jakaś porażka, trzy razy próbowałam wstawić.
Uśmiecham się razem z Tobą. Zobaczysz, będziemy miały piękne trawniki :* Co ja piszę. Już mamy!
Toszka sugeruje już dosiewkę, żeby potem kosiarka nie wciągała nasion. U mnie nie było tak łatwo, bo wszystkie dosiewki pospływały z nurtem rzek powstałych podczas trójmiejskiego potopu, ale Ty działaj. To jest ten czas!