Czyli skała już troszkę pokruszona
Tess zachwalam, bo w tym roku odkryłam jej prawdziwe oblicze. Kwitnie nieustannie, nie boi się deszczu i słońca, zdrowa i ma śliczny kolor. Krzak może trochę bałaganiarski ale upiąć się da
Chyba dziewczynom spodobała się skoro Ania szukała metki
Ożanki mi bardzo szkoda ale nie będę podnosiła, będzie pokręcona.
Zostawię, kłosy same podniosą się do góry, będę pilnowała by dobrze dojrzały na produkcję nasion. Zetnę jesienią albo wiosną.
A widzisz, jaka mądra dziewczyna z Ciebie, Ja na to nie wpadłam Zaraz polecę ich poszukać
Zrobię jutro zdjęcie, jak dam radę. Tak ładnie - czterema kwiatkami - to w trzecim roku mi zakwitł. Ale już w ub. miał jeden kwiat. Ale w pierwszym to chyba nie zakwitnie. Bo rozumiem, że kłacze kupiłaś?
Jeśli jaja ślimacze, to trudno. Wolę od jaj opuchlaków.
Nie wiem, dostałam od Toszki. Podobno może być na słońce. Mnie też się tam podoba.
No w oczku wodnym. Mam takie, tylko go w zasadzie nie pokazuję, bo jest okropnie brzydkie. I nawet nie da się z niego nic zrobić Plastikowy basenik w kształcie nerki w kolorze niebieskim Aż zęby bolą, jak to piszę...
Przymiarka hosty. Pasuje przed te ciemne żurawki? Jak myślicie?
I jedna hortensja nie ma ani jednego kwiatka. Czy to możliwe, że to protest przeciwko zbyt małej ilości słońca?
Czy to są jaja ślimaka?
Więcej zdjęć nie mam. Tyle tylko zaległych znalazłam szukając zdjęć o zupełnie innej tematyce, do zupełni einnych celów.
Dzięki za pochwały, ja pomiędzy przegorzanami i jeżówką różową mam astry i odętkę wirginijską, a za nimi szczeć
Filtr wymieniałem w tym roku, później sprawdzę model i symbol i prześlę ci na pw, ale filtr musi być dostosowany do wielkości i pojemności oczka oraz spadu strumienia
Tess, chce gracki
Babka, tak, to ta
MIrela, ze mnie zaden fachowiec od Swiecznic, nawet w zeszłym roku złozyczyłam na nią. W tym, patrzę łaskawym okiem. KOmpletnie nie wiem, z czym. Ja mam 3 obok siebie, nie jest to odbry pomysł. W ogole mam wrazenie, ze ona jako soliter najlepiej wygląda. Sama w sobie jest strojna, duża, liście rozłożyste. Podpytaj Magnolię, Miłka też ma, ktoś ma w donicy, ale mi umkneło. Pszczółka też ma
I ożanka też? Oj, szkoda. Ale odbije, nawet jeśli ją teraz zetniesz, prawda?
No u mnie jakoś bez strat chyba się obeszło. Piszę chyba, bo dopiero przed północą byliśmy w domu to i obejrzeć dobrze nie mogłam.
No tak się kreta łapie - wykopując go. Ale do tego trzeba cierpliwości. I czasu.
Ja swego czasu kupiłam pułapkę na krety. Dwa razy założyłam, dwa razy złapałam - raz kreta, raz nornicę - w tym samym kanale.