Sliczne te Hortensje.Pięknie kwitną ,moje w tym roku odpoczywają na szał trzeba będzie poczekać do przyszłego roku.Co drugi rok dają popis Mireczko zamówiłam ostatnio przetaczniki blue mirror na obwódkę ,czy możesz mi powiedzieć w jakiej podległości je wsadzać?
Tle sie dzieje na ogrodku... pokidory czerwone, guzikowiec rosnie, roza jednak uraczyla mnie pakiem, a tymianek fajnie komponuje sie z rozplenica.
Hortki mam cale pozarte przez opuchlaki. Coraz wiecej ich w ogrodzie.
Ty pomyśl jaka ja jestem zestresowana przez tą suszę.
Twój ogródek od ubiegłego roku przeszedł prawdziwą metamorfozę, taką dobrze przemyślaną.
Zanim weszłam na Ogrodowisko byłam zadowolona ze swojego ogródka, no i podobał mi się....mimo wszystko, a teraz ciągle nie jestem zadowolona z osiągniętego efektu. Apetyt rośnie w miarę jedzenia.
O rabaty walczę ze wszystkich sił, nawet biorąc prysznic nie pozwalam sobie na dłuższe postanie pod tryskającą wodą, tłumacząc sobie, że może tą nie wypuszczoną wodą uratuję choć jedną roślinkę. ( zgłupiałam - prawda?)
Ja mam wodę tylko ze studni, więc muszę uważać, żeby nie wypompować całej. Na pomoc w podlewaniu nie liczę, muszę to zrobić sama, bo podlewam rotacyjnie rabatki. Wychodzę z założenia "umiesz liczyć? licz na siebie" wtedy najlepiej na tym wychodzę.
Proszą o pomoc dla moich bukszpanów. Kupiłam wiosną kilka kulek bukszpanowych- balotowane.
Dwie zaczynają tak wyglądać Nie wiem czym to pryskać a może niestety to większy problem. W środku kuli jest dużo martwych liści
Na obwódce z bukszpanów część listków natomiast wygląda tak:
Twój ogródek znam bardzo dobrze, raczej nie pobłądziłabym w nim. Te piękne widoki na góry utkwiły mi dobrze w pamięci, niczym ognisty słup jesienią. Trawiasty tarasi i piękna rabata angielska nie umknęły mej uwadze tak jak pomysłowe oczko wodne.
Swietnie wyszła ta rabata, Ambrowce super sie zagęściły -będzie spektakl na jesień te fioletowe kwiatuszki bardzo mi sie podobają(teraz czytam ze to werbena, piękny kolor),długo kwitną?
Może i u nas trochę popada, nawet złapałam nawóz i mimo niedzieli rozsypałam go troszkę. Różyczkę tak sobie właśnie podpisałam. Dziękuję za miła słowa pod adresem mojego ogródka.
Wreszcie pada, mimo chmur wstałam o 5 godzinie i podlewałam rabatki, zaraz też sąsiad pojawił się u siebie w ogródku nie wierząc tym krążącym chmurom też podlewał.
Za miłe słowa dziękuję.