Komendówka
22:57, 14 lip 2016
Kość (właściwie kości) niezgody, jedyne miedzy mną a mężem ogrodowo i nie tylko
Nie wiem czy widać. Od zeszłego roku wsadza mi za przeproszeniem na rabatach te światełka. W zeszłym roku kupił dziesięć. Ponieważ zadbałam by zaginęły (zimą) z niewiadomych powodów, byłam optymistycznie nastawiona, że ich więcej nie zobaczę. Wróciły ze zdwojoną liczbą. A pojechał tylko po jakiś kabelek. Nic to, działania dywersyjne rozpoczęłam już...Marnej jakości są to i sie przerzedzają. Buziaki wszystkim. Odezwę sie po weekendzie.
Nie wiem czy widać. Od zeszłego roku wsadza mi za przeproszeniem na rabatach te światełka. W zeszłym roku kupił dziesięć. Ponieważ zadbałam by zaginęły (zimą) z niewiadomych powodów, byłam optymistycznie nastawiona, że ich więcej nie zobaczę. Wróciły ze zdwojoną liczbą. A pojechał tylko po jakiś kabelek. Nic to, działania dywersyjne rozpoczęłam już...Marnej jakości są to i sie przerzedzają. Buziaki wszystkim. Odezwę sie po weekendzie.