Po południu przez dwie godziny podlewałam ogród.
Cudów nie ma

tragicznie sucho jest.
Nawet ziemia zbytnio nie przyjmuje wody.
Biegałam też z konewką, bo podlałam wszystkie trawy florowitem.
A wieczorem eM zabrał mnie na spacer po uzdrowisku.
Dopiero wróciłam do domu.
Byłam w Rymanowie Zdr.w tężni solankowej
może coś pomoże na tą moją krtań i tchawicę. Drugi tydzień mnie męczy i nic nie przechodzi